Rzut beretem za Polską granicą znajduje się miejsce niebanalne, które jednak z jakiegoś dziwnego i niewytłumaczalnego powodu dość długo kazało czekać na odwiedziny weń. Czeskie skalne miasto w Adrszpachu od dawna przewijało mi się w różnych rozmowach i na blogach znajomych, mimo to do zeszłego weekendu nie ciągnęło mnie aż tak bardzo by się tam wybrać. Cóż, lepiej późno niż wcale bo jest to miejsce, które powinien odwiedzić każdy!
Tag: idę albo nie idę
Bornholm w 30 godzin. Etap północny.
Pierwszy dzień na Bornholmie rozbudził nasze oczekiwania, dlatego też w niedzielę z samego rana zwinęliśmy namiot, wpałaszowaliśmy wielgaśne śniadanie (oczywiście oparte na śledziach!) by po chwili tuptać nóżkami z niecierpliwością oczekując autobusu, który miał wziąć nas na północne wybrzeże wyspy…
30 godzin na Bornholmie. Etap wschodni
Czy tytułowe 30 godzin starczą by cokolwiek wynieść z wizyty na niezwykłej duńskiej wyspie? Czy da się w tak krótkim czasie zasiać w człowieku ciekawość i sympatię do tego miejsca? Przekonajmy się 🙂
Bornholm, perła Bałtyku [wstępniak]
Bornholm przewijał nam się w wakacyjnych planach co roku, los chciał jednak, że dopiero zeszłego sierpnia udało nam się tam wybrać. Nie była to co prawda długa wyprawa, ale i tak czas spędzony tam uzmysłowił nam, że warto będzie wrócić na dłużej!
Góry Izerskie dla ciebie. I ciebie!
Góry Izerskie, niepozorne a tak piękne. Na pierwszy rzut oka płaskie i niewymagające… No cóż, tak myśląc możecie się trochę zdziwić 🙂
Góry Wałbrzyskie: Trójgarb oraz Krąglak!
Wiosna wparowała do Polski z impetem. Zieleń zawładnęła niemal całym krajem, dlatego grzechem byłoby nie korzystać z pogody i nie ruszyć w land. Tym razem padło na nie eksplorowaną dotąd północną część Gór Wałbrzyskich. Miejsce, które chyba na stałe trafi do notesiku w rubryce: klawo!
(Nie)poradnik krokusowy :)
Przełom marca i kwietnia, czas kiedy górskie doliny i hale mienią się fioletem tysięcy krokusów. Okres kiedy tyle samo turystów wybiera się w góry by podziwiać dywany tychże kwiatów. Czas próby i charakteru dla tych, którzy owy tłum – chcąc czy nie chcąc -współtworzą. Czy diabeł naprawdę taki straszny jak go malują?
Słowenia: Wszystkie rzeczy, których nie zrobiłem nad jeziorem Bled
Jezioro Bled i wyspa Blejski Otok, mogę się założyć, że jeśli widzieliście kiedyś pocztówkę ze Słowenii to na obrazku było właśnie malownicze jezioro z maleńką wysepką pośrodku. Wizytówka kraju z tysięcy folderów reklamowych kusi niezwykłymi widokami i atrakcjami. Czy zasłużenie nazywa się je perłą Słowenii?
Czytaj dalej „Słowenia: Wszystkie rzeczy, których nie zrobiłem nad jeziorem Bled”
Starcie zimy z wiosną: Zamek Chojnik + Wodospad Podgórnej
Zamek Chojnik, ileż to razy mijałem go w drodze ku Karkonoszom i Izerom? Zawsze jednak rzucałem nań tylko pobieżne spojrzenie jadąc dalej. Powiedziałem sobie jednak „Inaf!”, trzeba w końcu bliżej się poznać. A pogoda zachęcała do tego wielce.
Czytaj dalej „Starcie zimy z wiosną: Zamek Chojnik + Wodospad Podgórnej”
Słowenia: spacer w wąwozie Vintgar
Jeśli pierwszego dnia w Słowenii narzekałem na upał to drugi przyniósł jakiś totalny armagedon. Żar z nieba lał się niemiłosierny. Dlatego idealnym wyjściem było skryć się w cieniach niezwykle urokliwego Wąwozu Vintgar.