Jeśli miałbym wam polecić jedno miejsce w Gruzji, które bezwzględnie powinniście zobaczyć to byłaby to dolina Truso. Zaskoczeni? Ja też byłbym jeszcze kilka miesięcy temu, dziś jednak dałbym dużo by znów przenieść się w to kipiącą zielenią miejsce, nawdychać się siarki, przystanąć w zamyśleniu w jednej z opuszczonych osetyjskich wiosek… Zapraszam was do jednej z najwspanialszych (nie boję się tych słów) miejscówek jakie nam było odwiedzić 🙂
Tag: idę albo nie idę
Ze Swanetii pod Kazbek: nocleg w Tbilisi i Gruzińska Droga Wojenna
Po kilku dniach w pięknej Swanetii przyszła pora powiedzieć „Na razie!” i ruszyć tyłki ku nowemu – pod legendarny i niezwykle wśród Polaków popularny Kazbek. A, że podróż to niekrótka i niebanalna to i słów kilka jej poświęcę.
Czytaj dalej „Ze Swanetii pod Kazbek: nocleg w Tbilisi i Gruzińska Droga Wojenna”
Małe Pieniny. Miejsce, które odwiedzić powinien każdy!
Dawno już nie czułem w górach TAKIEJ ekscytacji. Tak wiem, przecież przemarsz przez Małe Pieniny to tak absolutny klasyk, że głowa mała. Jakimś jednak zrządzeniem losu przez te wszystkie lata omijałem tę niewielką część naszych gór… w sumie nie wiem dlaczego. Jak wielkim błędem to było przekonałem się w zeszły weekend. Małe Pieniny są (spoiler) cudowne!
Czytaj dalej „Małe Pieniny. Miejsce, które odwiedzić powinien każdy!”
Góry Wałbrzyskie/Kamienne: Mniszek, Góra Boracza i mglisty zachód słońca
Kolejna eskapada do Boguszowa-Gorców. Tym razem na granicy Gór Kamiennych i Wałbrzyskich odwiedzimy nowe miejscówki, takie które dotąd podziwiałem z daleka jak Mniszek, ale i zupełnie nieznane jak niepozorny wzgórek Bogacza. Całość zakończymy niesamowitym „zachodem słońca” nad Jabłowem – miejscem, które na lekko wpisuje do miejsc idealnych na tę porę roku 🙂
Czytaj dalej „Góry Wałbrzyskie/Kamienne: Mniszek, Góra Boracza i mglisty zachód słońca”
Góry Stołowe, super odlotowe.
Środek lipca, prognozy pogody zwiastowały kolejny świetny weekend. Plan wyklarował się w kilka godzin, eksploracja Gór Stołowych. Wcześniejsza wizyta w Adrszpaskim Skalnym Mieście rozbudziła apetyt na więcej fantazyjnych krajobrazów a tych w Górach Stołowych nie brakuje 🙂
Miejsca warte poznania. Blisko Poznania :)
Drugi weekend października. Temperatury niesamowicie imitują lato, choć jesień mocno już zadomowiła się na drzewach. To idealny czas by wybrać się w spacer wokół Poznania i odkryć miejsca, w których można odpocząć od miejskiego zgiełku i aktywnie spędzić cały dzień!
Swanetia: Zuruldi i Mentashi
Jak zrobić by się nie narobić? To pytanie przyświecało nam drugiego dnia w Swanetii – kolano dokuczało Bartowi i postanowiliśmy za minimum wysiłków otrzymać maksimum widoków. I jakkolwiek druga część planu absolutnie wypaliła tak nie mogę powiedzieć byśmy przy okazji nie zrobili miliona kilometrów 😉 Zapraszamy na masyw Zuruldi, gdzie świat nie kończy się na najwyżej w Gruzji położonej restauracji 🙂
Swanetia: Witajcie w raju – Jeziorka Koruldi
Macie tak, że przed wyjazdem naczytacie się o miejscu, naoglądacie, nasłuchacie, odpowiednio nastawicie, wymagania poszybują w górę… a koniec końców dochodzi do rozczarowania? Pewnie, że tak. Ten wpis jednak o tym nie będzie, bo góry w Gruzji porozkładały nas na łopatki i biada temu, kto choć raz nie zagości w Swanetii bądź pod Kazbekiem 🙂
Instrukcja obsługi marszrutki: Gruzja/Armenia
Podróżowanie po Zakaukaziu. Ile by się człowiek nie naczytał, ile nie nasłuchał… to na pierwszy kontakt z Gruzińskimi marszrutkami, drogami i „ulicznymi krowami” przygotowanym nie będzie.
Czytaj dalej „Instrukcja obsługi marszrutki: Gruzja/Armenia”
Tatry niemęczące: Hala Gąsienicowa i Kasprowy Wierch :)
Wszystkie moje ostatnie wypady w Tatry to akcje spontaniczne, przez cały tydzień w pracy jakoś tak umysł nie wybiera się w góry, ale w piątek od rana działa na najwyższych obrotach i kończy się jak zwykle, 4 godzinki po robocie siedzę w pociągu i hur dur, jedziemy do Zakopanego!
Czytaj dalej „Tatry niemęczące: Hala Gąsienicowa i Kasprowy Wierch :)”