Góry Kamienne i okolice: Czarny Las, Zamek Grodztwo w Kamiennej Górze, Czarny Bór

Jak najlepiej można było zakończyć ten przedziwny 2020 rok? Wyjazdem. I to w góry! Zobaczyć czy gdzieś tam jednak kryje się zima. Decyzja była szybka, choć miejsce niekoniecznie oczywiste – spoglądając na prognozy i nadchodzące silne wiatry wybrałem pagóry niższe, które jednocześnie prócz natury w menu mają też kilka historycznych delicji. Zapraszam was na spacer po Czarnym Lesie (i okolicach), bardzo miłej acz mniej popularnej części Gór Kamiennych.

Czytaj dalej „Góry Kamienne i okolice: Czarny Las, Zamek Grodztwo w Kamiennej Górze, Czarny Bór”

„Requiem dla M”. Dolnośląskie ruiny: Mietków, Maniów Mały i Wielki

Dolny Śląsk, wspaniała kraina przybierającej różne postaci przyrody, ale też ziemia pełna historii zapisanej w niezliczonych zabytkach, będących wizytówką regionu. W albumie dziejów wiele stron jest już jednak wyblakłych a kolejne trzymają się grzbietu jeszcze li tylko na słowo honoru. Nad Zalew Mietkowski wybrałem się celem odwiedzin trzech pałaców, których czas już dawno przeminął a przyszłość zdaje się być tylko jedna i niestety nie jest ona kolorowa. Czas płynie nieubłaganie i kto wie ile jeszcze postoją…

Czytaj dalej „„Requiem dla M”. Dolnośląskie ruiny: Mietków, Maniów Mały i Wielki”

Wschowa – królewskie miasto niejednej historii

Niewielkie miasteczko na pograniczu województw wielkopolskiego i lubuskiego to miejsce, które planowałem odwiedzić już od dawna, wszak od Leszna w którym mieszkam dzieli je niespełna 20 kilometrów. Tak to jednak jest, że w myśl przysłowia „najciemniej pod latarnią” dopiero niedawno pierwszy raz postawiłem tam stopę i zaprawdę powiadam wam, wielkim błędem było tak długie ociąganie się z wizytą bo to miejsce, które raczej was zaskoczy, całkiem klawe i kapitalne, pełne historii zapisanej w niezliczonych zabytkach.

Czytaj dalej „Wschowa – królewskie miasto niejednej historii”

U bram Krainy Wygasłych Wulkanów: Małe Organy Myśliborskie, Wąwóz Myśliborski i Radogost

W myśl zasady „Cudze chwalicie, swego nie znacie” przez wiele lat sądziłem, że podróż celem zobaczenia wulkanicznych stożków czy bazaltowych słupów wiązać się musi z eskapadą niezwykle daleką, zapewne kończącą się na odległej wyspie, Sycylii, Teneryfie czy Islandii. Tymczasem tuż pod nosem, na Dolnym Śląsku znajdziemy naszą Krainę Wygasłych Wulkanów, pełną miejsc ciekawych i intrygujących. Jakiś czas temu mieliśmy okazję zahaczyć o ten niezwykły rejon i powiem wam: warto było i chcemy więcej! Czytaj dalej „U bram Krainy Wygasłych Wulkanów: Małe Organy Myśliborskie, Wąwóz Myśliborski i Radogost”

Wzgórza Trzebnickie: czerwonym szlakiem z Obornik Śląskich do Trzebnicy

Wzgórza Trzebnickie, zwane również Kocimi Górami to miejsce malownicze, pozwalające odetchnąć od gwaru miast. Łagodne acz widokowe pagóry ciągną się na długości 60 kilometrów od Wińska przez Oborniki Śląskie, Trzebnicę po Twardogórę. Stanowią one centralny punkt Wału Trzebnickiego będącego namiastką gór (górek, góreczek) dla wszystkich tych z granic województw wielkopolskiego, dolnośląskiego i lubuskiego, którzy nie mają częstej okazji by wyskoczyć dalej na południe w Sudety chociażby.

Czytaj dalej „Wzgórza Trzebnickie: czerwonym szlakiem z Obornik Śląskich do Trzebnicy”

Nad Bałtyk do Rosji: od Swietłogorska do Primorje

Kontynuujemy odwrotnie chronologiczną podróż po Obwodzie Kaliningradzkim. Zostajemy nad Bałtykiem gdzie odwiedzimy Swietłogorsk, drugi z największych kurortów regionu skąd także dość dzikim klifem i pustymi plażami dojdziemy do Primorje gdzie znajdziemy jedną z najlepszych nadmorskich vyhlidek, że tak z czeska napiszę 😉 Czytaj dalej „Nad Bałtyk do Rosji: od Swietłogorska do Primorje”

Wokół Leszna nie zawsze reprezentacyjnym szlakiem dworsko-sakralnym. Cz.1

Ostatnie tygodnie pozwoliły mi na ponowne zanurzenie się w najbliższej okolicy Leszna, poznaniu nowych miejsc i świeżym spojrzeniu na już te znane. I choć w większości były to wojaże nadzwyczaj inspirujące czy krajobrazowo piękne tak z każdym kolejnym wyjazdem docierałem do coraz to większej ilości miejsc zapomnianych, opuszczonych, zaniedbanych, takich, które w dużej mierze można nazwać naszym „wyrzutem sumienia”… Mówię tu o dziesiątkach jak nie setkach zabytkowych cmentarzy, dworków, pałaców, zamków (nie wspominając tysięcy „zwykłych” domostw będących dla właścicieli całym światem) które na przestrzeni ostatnich kilkudziesięcioleciu lat w ciszy odchodziły w niepamięć, popadały w ruinę… To w dużej mierze ci niemi świadkowie minionych czasów będą naszymi dzisiejszymi (i nie tylko) bohaterami.

Czytaj dalej „Wokół Leszna nie zawsze reprezentacyjnym szlakiem dworsko-sakralnym. Cz.1”

Dolny Śląsk mniej i bardziej turystyczny: Wzgórza Imbramowickie i Zalew Mietkowski

3 miesiące i 6 dni. Tyle czasu minęło od ostatniej wizyty w górach i ostatniej przejażdżki pociągiem. Niby nic, ale z każdym kolejnym dniem i weekendem wewnętrzny głód narastał i coraz głośniej wołał „Jedźmy!”. Walczyły we mnie te przysłowiowe wilki, jeden chciał się wyrwać i poczuć wolność, drugi choć kibicował pierwszemu to obawiał się długiej podróży i tego wszystkiego co związane jest z kilkugodzinną przejażdżką pociągiem w tych dziwnych czasach. Dlatego też postanowiłem pogodzić moje wewnętrzne rozterki i wybrałem się w miejsce nie tak odległe, jednocześnie absolutnie zaspokajające głód gór. Wzgórza Imbramowickie i Zalew Mietkowski zapraszają 🙂

Czytaj dalej „Dolny Śląsk mniej i bardziej turystyczny: Wzgórza Imbramowickie i Zalew Mietkowski”

Leszno i jego murale

„Najciemniej jest pod latarnią”, wszyscy znamy to powiedzonko. Tak właśnie pomyślałem, gdy zacząłem zastanawiać się dlaczego na blogu generalnie zasadniczo (pani i panie kierowniku) o Lesznie można przeczytać co najwyżej w pojedynczych wzmiankach a przecież jest o czym opowiadać! Długo chodziło mi po głowie jak ugryźć pomysł napisania o moim mieście i tak sobie myślę, że to co wam dzisiaj zaproponuję będzie całkiem niezłym pierwszym krokiem. Chodźmy na spacer śladami tutejszych murali… a zarazem liźnijmy trochę historii Leszna.

Czytaj dalej „Leszno i jego murale”