Parafrazując znanego wieszcza: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać… informacje” 😉 Zapraszam na garść pomocnych (mam nadzieję) tipów.
Tag: idę albo nie idę
Lofoty – dlaczego nie warto zawracać sobie nimi głowy?
Podróż za kołopodbiegunowe na Lofoty jest waszym marzeniem? Jesteście krok od podjęcia decyzji o kupnie biletów? Koniecznie zatem zajrzyjcie do tego tekstu – mam nadzieję, że po nim wątpliwości mieć nie będziecie 🙂 Czytaj dalej „Lofoty – dlaczego nie warto zawracać sobie nimi głowy?”
Oybin, Hochwald i nie tylko – piękne Góry Żytawskie
Wypad w niemiecką część Sudetów chodził mi po głowie już od dawna. Korzystając z wyjazdu do Görlitz wyskoczyliśmy na jeden dzień w Góry Żytawskie by przekonać się, że nawet jeśli trochę na uboczu to zasługują one na wielką uwagę wyciskając najlepsze z piaskowcowo-wulkanicznego dziedzictwa swojego regionu. I dużo więcej. Czytaj dalej „Oybin, Hochwald i nie tylko – piękne Góry Żytawskie”
Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski
Niespełna 20 kilometrów na południe od centrum Poznania znajduje się miejsce będące przyrodniczym ewenementem na skalę Europejską (o ile nie światową), Rogaliński Park Krajobrazowy w granicach którego znaleźć możemy setki niemałych – bo o ponad dwumetrowym obwodzie – dębów szypułkowych, wśród których wyróżnić można wiele pamiętających czasy sprzed 600-700 lat. Rozsiane na starorzeczu Warty drzewa na przestrzeni lat stały się – na równi chociażby z Poznańskimi koziołkami – symbolami Wielkopolski. I absolutnie się temu nie dziwię…
Czytaj dalej „Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski”
Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach
O tym, że pierwszym wyborem na szybki wypad w pagóry z Wrocławia jest Ślęża nie trzeba nikgo przekonywać. Jakie są jednak alternatywy na naprawdę niedaleką eskapadę z górkami w roli głównej? Odpowiedzi na to pytanie szukałem w zeszłą niedzielę…
Czytaj dalej „Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach”
Na krokusy w Gorce? Czemu nie :)
Zaczął się kwiecień, miesiąc w którym umysłami wielu krajan władać zaczynają krokusy. Niezliczone tłumy ciągną wtedy w góry by podziwiać te urokliwe kwiaty. Z początku nie uśmiechało mi się być jedną z takich osób no, ale wiecie, każdy pretekst by wyskoczyć na Podhale jest dobry i… resztę już wiecie 😉
Góry Kamienne i okolice: od Ruprechtickego Spicaka do Głuszycy Górnej
To już chyba tradycja: jak nie wiesz gdzie jechać to po prostu kierunek Wałbrzych i rura w Góry Kamienne, prawda? One nie pytają, rozumieją, przyjmują z otwartymi ramionami i zawsze zadziwiają na nowo 🙂
Czytaj dalej „Góry Kamienne i okolice: od Ruprechtickego Spicaka do Głuszycy Górnej”
Tatry: Trzydniowiański i Kończysty Wierch zimą
Powolnej nauki Tatr ciąg dalszy. Tym razem wybór był idealny: zimowe wejście na Trzydniowiański i Kończysty Wierch to nieustanna aria zachwytów, której wykonanie polecam każdemu 😉
Czytaj dalej „Tatry: Trzydniowiański i Kończysty Wierch zimą”
Chor Virap, w cieniu Araratu. I historii
Nie ma chyba w Armenii drugiego tak symbolicznego miejsca. Monastyr Chor Virap z widokiem na świętą górę Ararat to świadek historii tej dawnej jak i najnowszej.
Trójgarb i wieża widokowa, wielce odlotowa
Krótka opowieść o górze co jeszcze niedawno choć trzy wierzchołki miała to widoków nie dawała. Jeśli zastanawialiście się czy warto wybrać się na Trójgarb to ten wpis powinien pomóc Wam w podjęciu decyzji 🙂