Jest takie miejsce na granicy Wielkopolski i Dolnego Śląska gdzie na przełomie lata i jesieni można nasycić zmysły i przy akompaniamencie jelenich ryków oraz ptasich przekomarzań powłóczyć się po wciąż jeszcze zielonych acz coraz bardziej jesiennych lasach. Mowa o Stawach Milickich, części rozległej Doliny Baryczy, miejscu dość niezwykłym.
Nadorzańskie pogranicze: Mescherin, Gartz i Park Narodowy Doliny Dolnej Odry
Są takie wypady, które bezsprzecznie łapią się pod efekt przysłowiowego jeżdżenia „palcem po mapie”. Jeszcze tydzień temu nie zdawałem sobie sprawy z istnienia wsi Mescherin, miasteczka Gartz czy nawet Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry (choć tu mi coś dzwoniło). Nie myślałem o spokojnym spacerze po tamtejszych morenowych wzniesieniach, podglądaniu żurawi czy najlepszych pierogach w Niemczech. No, ale szczęściem palec na mapie wylądował na polsko-niemieckiej granicy i w zeszłą niedzielę na chwilę zawitaliśmy w te ciekawe rejony.
Czytaj dalej „Nadorzańskie pogranicze: Mescherin, Gartz i Park Narodowy Doliny Dolnej Odry”
Lofoty – informacje praktyczne
Parafrazując znanego wieszcza: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać… informacje” 😉 Zapraszam na garść pomocnych (mam nadzieję) tipów.
Lofoty – dlaczego nie warto zawracać sobie nimi głowy?
Podróż za kołopodbiegunowe na Lofoty jest waszym marzeniem? Jesteście krok od podjęcia decyzji o kupnie biletów? Koniecznie zatem zajrzyjcie do tego tekstu – mam nadzieję, że po nim wątpliwości mieć nie będziecie 🙂 Czytaj dalej „Lofoty – dlaczego nie warto zawracać sobie nimi głowy?”
Oybin, Hochwald i nie tylko – piękne Góry Żytawskie
Wypad w niemiecką część Sudetów chodził mi po głowie już od dawna. Korzystając z wyjazdu do Görlitz wyskoczyliśmy na jeden dzień w Góry Żytawskie by przekonać się, że nawet jeśli trochę na uboczu to zasługują one na wielką uwagę wyciskając najlepsze z piaskowcowo-wulkanicznego dziedzictwa swojego regionu. I dużo więcej. Czytaj dalej „Oybin, Hochwald i nie tylko – piękne Góry Żytawskie”
Görlitz – miasto jak z pocztówki
Wizyta w granicznym Zgorzelcu oraz Görlitz chodziła mi po głowie już od dawna. Gdzieś tam, kiedyś tam docierały do mnie skrawki rewelacji na temat – głównie niemieckiego – miasta, które po prostu zachwyca. Co ja wam będę wiele przeciągał: ktokolwiek tak mówi ma rację. I tylko rację! Görlitz to wspaniałe miasto-skansen, nietknięte (architektonicznie) przez horror II Wojny Światowej, nienaruszone choć zaniedbane podczas długich lat po wojnie i w końcu przeżywające trwający przeszło 20 już lat renesans…
Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski
Niespełna 20 kilometrów na południe od centrum Poznania znajduje się miejsce będące przyrodniczym ewenementem na skalę Europejską (o ile nie światową), Rogaliński Park Krajobrazowy w granicach którego znaleźć możemy setki niemałych – bo o ponad dwumetrowym obwodzie – dębów szypułkowych, wśród których wyróżnić można wiele pamiętających czasy sprzed 600-700 lat. Rozsiane na starorzeczu Warty drzewa na przestrzeni lat stały się – na równi chociażby z Poznańskimi koziołkami – symbolami Wielkopolski. I absolutnie się temu nie dziwię…
Czytaj dalej „Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski”
Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach
O tym, że pierwszym wyborem na szybki wypad w pagóry z Wrocławia jest Ślęża nie trzeba nikgo przekonywać. Jakie są jednak alternatywy na naprawdę niedaleką eskapadę z górkami w roli głównej? Odpowiedzi na to pytanie szukałem w zeszłą niedzielę…
Czytaj dalej „Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach”
O rany, wulkany! Czeskie Średniogórze: Oblík i Rana
Gdy późnym popołudniem dojeżdżaliśmy do Litomierzyc wystarczyło wyjrzeć przez okno by ujrzeć krajobraz jednoznacznie wskazujący na dość wulkaniczny charakter okolicy, szpiczaste stożki wzrastały jeden przy drugim a przy akompaniamencie zachodzącego słońca tworzyły niezwykły dla oczu pejzaż. Košťál, Lovos, Radobýl, Milesovka i Kletečná witały nas w Czeskim Średniogórzu.
Czytaj dalej „O rany, wulkany! Czeskie Średniogórze: Oblík i Rana”
Czeskie Średniogórze – kraina zajewulkanista!
Czeskie Średniogórze, kraina wulkanów, wina, żateckiego chmielu i historii. Nie będę wam ściemniał, że od lat wybranie się tam było moim marzeniem. Ba, szczerze powiedziawszy jakiś czas temu nie zdawałem sobie sprawy z istnienia tegoż. Teraz jednak, po kilku dniach tam spędzonych nie mam wątpliwości, że to kraina nadzwyczaj ciekawa, zasługująca na większą uwagę niźli do tej pory.
Czytaj dalej „Czeskie Średniogórze – kraina zajewulkanista!”