Cześć! Dziś zabieram was do Bełogradczika, bułgarskiej perełki, która to wciąż znajduje się w cieniu wielu innych atrakcji tego państwa. Mówię to jako wybitny znawca Bułgarii, który spędził w tym kraju ilość dni policzalnych na palcach jednej ręki 😉 Serio jednak, mimo małego doświadczenia zakładam, że miejsce to raczej na długo pozostanie w naszym topie bułgarskich atrakcji. A kto wie, może i pozostanie tam na zawsze bo wybuchowa mieszanka niezwykłych skalnych formacji, pięknie wkomponowanej weń twierdzy, jaskiń i ciągnącej się po horyzont panoramy Starej Płaniny (z Midżurem na czele) to rzecz absolutnie warta zobaczenia
Zapraszam! Czytaj dalej „Bełogradczik – skalista perełka zachodniej Bułgarii”
Tag: idę albo nie idę
Nie wahaj się: Dolina Wachau – Mautern an der Donau
Dolina Wachau, długi na 36 kilometrów przełomowy odcinek nie zawsze modrego Dunaju. Zjawiskowo piękny, historycznie intrygujący, o smaku Gruner Veltlinera i moreli. Miejsce pełne imponujących opactw, zamków, urokliwych miasteczek, pozostałości po imperium rzymskim. Źródło inspiracji tak dla malarzy jak i kompozytorów. Miejsce gdzie czas leci powoli, ale jednodniowy wypad z Wiednia i tak mija jak z bicza strzelił. Od kilkunastu lat na Liście Światowego dziedzictwa UNESCO! Widzieliśmy tylko skrawek tej pięknej krainy, ale i tak powiemy wam: nie wahajcie się tam jechać. Warto!
Czytaj dalej „Nie wahaj się: Dolina Wachau – Mautern an der Donau”
Pańska Skała, geologiczne cudeńko północnych Czech
Nie wiem jak wy, ale od jakiegoś czasu uważam, że rok bez wdrapania się na jakiś wulkan (tak wiem, zazwyczaj w znaczeniu „kiedyś wulkan a dziś co najwyżej pozostałość po jego kominie” ;)) jest rokiem nie do końca wykorzystanym. Dlatego ruszamy dziś w podróż nie tak daleką, ale zdecydowanie satysfakcjonującą w tej kwestii. Odwiedzimy naszych południowych sąsiadów gdzie wulkanicznych pozostałości jest bez liku. Czytaj dalej „Pańska Skała, geologiczne cudeńko północnych Czech”
Budziszyn, piękna i zabytkowa stolica Górnych Łużyc
Budziszyn aka Bautzen czy przede wszystkim Budyšin, miasto w sumie niewielkie, w którym jednak człowiek czuje się mały. Historyczna stolica Górnych Łużyc, miejsce gdzie kultura Serbołużyczan wciąż żyje, gdzie historia bucha z każdego kąta, imponujące zabytki przyprawiają o nieustanny szczękopad, gdzie zza każdego kąta czyha na was musztarda a każdy kolejny punkt widokowy okazuje się być bardziej oszałamiający od poprzedniego. Wybitnie turystyczne, acz wciąż kameralne miasto, które poznać powinniście wszyscy! I to wszystko o rzut beretem z Polski! Czytaj dalej „Budziszyn, piękna i zabytkowa stolica Górnych Łużyc”
Siciny – barokowa perełka na dolnośląskiej wsi
Siciny, niewielka wieś na granicy (tak tej historycznej jak i administracyjnej) Dolnego Śląska i Wielkopolski. Miejsce spokojne i sielskie, z dala od wielkiej turystyki, nie pchające się na pierwsze strony przewodników, przyciągające jednak takich jegomościów jak ja. W tym przypadku magnesem okazał się piękny barokowy kościół, perełka, którą spodziewalibyście się znaleźć w jakimś większym mieście a nie we wsi pośród sierpniowych pól słoneczników.
Czytaj dalej „Siciny – barokowa perełka na dolnośląskiej wsi”
Wyszanów – śladami historii i pięknej przyrody
Cześć! Zabieram was dziś w miejsce wybitnie malownicze gdzie nad wyraz szeroka jak na swoje warunki Barycz spotyka się z Odrą a spokojna wieś, pełna historycznych stempli szepcze na ucho nieliche opowieści. Zapraszam do Wyszanowa, w pobliże granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego, gdzie piękna przyroda i intrygujące historie wiodą prym. Czytaj dalej „Wyszanów – śladami historii i pięknej przyrody”
Frýdlant – piękny zamek (i pałac), ciekawe miasto
Tuż za polsko-czeską granicą, dosłownie o rzut knedlikiem z Bogatyni, u stóp Gór Izerskich znajdziecie urokliwe miasto Frýdlantem zwane. Bardzo ładna to mieścina, idealna na jednodniowy wypad z Polski, przyciągająca turystów wspaniałym pałacowo-zamkowym kompleksem pięknie położonym na bazaltowym pagórze. Niezwykłej urody posiadłość rok w rok przyciąga do miasta tłumy windując Frýdlant na jedną z większych atrakcji północnych Czech. Dla nas jednak zamek był tylko pretekstem do ciekawego spaceru po samym mieście. Czytaj dalej „Frýdlant – piękny zamek (i pałac), ciekawe miasto”
Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu. Perełka austriackiej stolicy!
Gdybym miał wskazać jedno miejsce, które podczas pierwszej wizyty w Wiedniu zrobiło na mnie największe wrażenie to bez wahania wybrałbym Muzeum Historii Naturalnej. Idące w ślady największych tego typu placówek na świecie potrafi zachwycić tak architekturą jak i niesamowitymi zbiorami.
Jeśli kiedykolwiek zatraciliście w sobie tego małego dzieciaka, „który na jednym wdechu potrafił wymienić wszystkie dinozaury wedle ery, a zaraz potem bez problemu odkrywał jakie gatunki kryją się w poszczególnych rodzajach” to właśnie takie muzeum jest idealnym miejscem by ponownie obudzić go (tego dzieciaka ;)) w sobie. Wiedeńskie Muzeum robi świetną robotę w tej kwestii zabierając w podróż po historii naszej planety, odkrywając przed nami, rzeczy które jakoś tam kojarzymy jak i takie zupełnie nowe. Naprawdę powstrzymywałem się by nie pochłaniać każdego kolejnego eksponatu, ale i tak wyszło, że spędziłem tam prawie 5 godzin
Ani minuty nie żałuję! Czytaj dalej „Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu. Perełka austriackiej stolicy!”
Wolgast, książęce miasto w kratę
Cześć! Dziś zabieram was do Wolgast czy też swojskiej Wołogoszczy, niewielkiego niemieckiego miasta nazywanego bramą do Wyspy Uznam. Miasto to wielce urokliwe, ładne, pełne domów w kratę, kryjące kilka historycznych niespodzianek, bogate w zabytki i ślady po Książętach Pomorskich. Mimo to wydaje się być jakoś tak na uboczu turystycznego zainteresowania. Mam zamiar to zmienić 🙂 Czytaj dalej „Wolgast, książęce miasto w kratę”
Sarnowa – perła w rawickiej koronie
Być w Rawiczu i nie odwiedzić Sarnowy? Nie ma takiej szansy. Zapraszam was w podróż do niezwykłego miejsca, zastygłego w czasie, kipiącego małomiasteczkowym urokiem i klimatem. Jeszcze do lat 70 osobnego miasta, od 1973 dzielnicy Rawicza. Bez wizyty w tej małej perełce spacer po Rawiczu byłby zdecydowanie niepełny. Czytaj dalej „Sarnowa – perła w rawickiej koronie”