Cóż to było za 12 miesięcy! Podróżnicze podsumowanie roku 2019

Rok 2019 kończy się lada moment. I bardzo dobrze, bo choć podróżniczo było niesamowicie to w życiu nastąpiła pewna nie koniecznie dobra zawodowa stagnacja i najgorsze jest to, że zdaję sobie z niej sprawę, ale brak mi sił by coś z tym zrobić. W pracy coraz bardziej brakuje mi motywacji i każdy wypad dalszy i bliższy traktuję jak ucieczkę i przewietrzenie głowy. Zobaczymy jak w tej kwestii będzie wyglądał ten rok…

Czytaj dalej „Cóż to było za 12 miesięcy! Podróżnicze podsumowanie roku 2019”

Letnie i pochmurne ostatki w Tatrach

Kiedy rok temu, tuż po urodzinach zafundowałem sobie marsz nad Morskie Oko obiecywałem sobie, że będzie to pierwszy z wielu wypadów w Tatry. Po 9 miesiącach od tamtego spaceru okazało, że nasze najwyższe góry odwiedziłem w międzyczasie dokładnie… zero razy! Dlatego też by zeszłoroczne postanowienie przekuć w końcu w czyn końcówkę tegorocznych wakacji, dwukrotnie choć dość spontanicznie spędziłem na generalnie znanych, ale i satysfakcjonujących trasach.

Czytaj dalej „Letnie i pochmurne ostatki w Tatrach”