Żary: zabytkowe miasto historii i legend. Co zobaczyć, atrakcje

Żary to największe miasto polskiej części Łużyc i choć raczej nie mają ambicji by stawać na jednej półce z największymi atrakcjami zachodniej Polski to zdecydowanie mają czym się pochwalić i zaprawdę powiadam wam, warto spędzić tam kilka godzin. Siła miasta leży w zabytkach oraz niezwykle ciekawych, nierzadko zaskakujących historiach i legendach, które na przestrzeni stuleci nadawały mu charakteru. Zapraszam was na spacer śladem tych historii.

Czytaj dalej „Żary: zabytkowe miasto historii i legend. Co zobaczyć, atrakcje”

Żagań. Miasto intrygujące, historią zaskakujące.

Żagań to jedno z tych miast, które w swojej ignorancji przez długi czas miałem całkowicie poza orbitą zainteresowań. Nazwa coś mówiła, ale niewyraźnie. Kiedy już – nie pamiętam przy jakiej okazji – zacząłem grzebać w jego historii to warstwa po warstwie zacząłem poznawać miasto mocno intersujące, z absolutnie ciekawymi dziejami, opowieściami, zabytkami, ale i bliznami, które choć zagojone wciąż są widoczne. Zapraszam was do zwiedzania tego niezwykle intrygującego kawałka Polski.

Czytaj dalej „Żagań. Miasto intrygujące, historią zaskakujące.”

Zjawiskowa Zielona Góra: pomysł na szybki wypad.

Kilkugodzinny wypad do Zielonej Góry. Kilkukrotnie w mijającym roku, raczej spontanicznie wpadałem na taki właśnie pomysł, ekspresowo odwiedzając to największe w województwie lubuskim miasto. I choć takie „szybkie wypady” nie należały do zbyt komfortowych i ekonomicznych to z każdego z nich wyciągnąłem samo dobro i teraz postaram się podzielić nim z wami. Zapraszam was do miasta nomen omen zielonego, winem płynącego, w którym miejsc ciekawych jest więcej niż się wam wydaje.

Czytaj dalej „Zjawiskowa Zielona Góra: pomysł na szybki wypad.”

Wschowa – królewskie miasto niejednej historii

Niewielkie miasteczko na pograniczu województw wielkopolskiego i lubuskiego to miejsce, które planowałem odwiedzić już od dawna, wszak od Leszna w którym mieszkam dzieli je niespełna 20 kilometrów. Tak to jednak jest, że w myśl przysłowia „najciemniej pod latarnią” dopiero niedawno pierwszy raz postawiłem tam stopę i zaprawdę powiadam wam, wielkim błędem było tak długie ociąganie się z wizytą bo to miejsce, które raczej was zaskoczy, całkiem klawe i kapitalne, pełne historii zapisanej w niezliczonych zabytkach.

Czytaj dalej „Wschowa – królewskie miasto niejednej historii”