Wypad w niemiecką część Sudetów chodził mi po głowie już od dawna. Korzystając z wyjazdu do Görlitz wyskoczyliśmy na jeden dzień w Góry Żytawskie by przekonać się, że nawet jeśli trochę na uboczu to zasługują one na wielką uwagę wyciskając najlepsze z piaskowcowo-wulkanicznego dziedzictwa swojego regionu. I dużo więcej. Czytaj dalej „Oybin, Hochwald i nie tylko – piękne Góry Żytawskie”
Autor: idealbonieide
Görlitz – miasto jak z pocztówki
Wizyta w granicznym Zgorzelcu oraz Görlitz chodziła mi po głowie już od dawna. Gdzieś tam, kiedyś tam docierały do mnie skrawki rewelacji na temat – głównie niemieckiego – miasta, które po prostu zachwyca. Co ja wam będę wiele przeciągał: ktokolwiek tak mówi ma rację. I tylko rację! Görlitz to wspaniałe miasto-skansen, nietknięte (architektonicznie) przez horror II Wojny Światowej, nienaruszone choć zaniedbane podczas długich lat po wojnie i w końcu przeżywające trwający przeszło 20 już lat renesans…
Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski
Niespełna 20 kilometrów na południe od centrum Poznania znajduje się miejsce będące przyrodniczym ewenementem na skalę Europejską (o ile nie światową), Rogaliński Park Krajobrazowy w granicach którego znaleźć możemy setki niemałych – bo o ponad dwumetrowym obwodzie – dębów szypułkowych, wśród których wyróżnić można wiele pamiętających czasy sprzed 600-700 lat. Rozsiane na starorzeczu Warty drzewa na przestrzeni lat stały się – na równi chociażby z Poznańskimi koziołkami – symbolami Wielkopolski. I absolutnie się temu nie dziwię…
Czytaj dalej „Dęby rogalińskie – prastare kolosy z serca Wielkopolski”
Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach
O tym, że pierwszym wyborem na szybki wypad w pagóry z Wrocławia jest Ślęża nie trzeba nikgo przekonywać. Jakie są jednak alternatywy na naprawdę niedaleką eskapadę z górkami w roli głównej? Odpowiedzi na to pytanie szukałem w zeszłą niedzielę…
Czytaj dalej „Wzgórza Strzelińskie – rekonesans na Gromniku i okolicach”
O rany, wulkany! Czeskie Średniogórze: Oblík i Rana
Gdy późnym popołudniem dojeżdżaliśmy do Litomierzyc wystarczyło wyjrzeć przez okno by ujrzeć krajobraz jednoznacznie wskazujący na dość wulkaniczny charakter okolicy, szpiczaste stożki wzrastały jeden przy drugim a przy akompaniamencie zachodzącego słońca tworzyły niezwykły dla oczu pejzaż. Košťál, Lovos, Radobýl, Milesovka i Kletečná witały nas w Czeskim Średniogórzu.
Czytaj dalej „O rany, wulkany! Czeskie Średniogórze: Oblík i Rana”
Czeskie Średniogórze – kraina zajewulkanista!
Czeskie Średniogórze, kraina wulkanów, wina, żateckiego chmielu i historii. Nie będę wam ściemniał, że od lat wybranie się tam było moim marzeniem. Ba, szczerze powiedziawszy jakiś czas temu nie zdawałem sobie sprawy z istnienia tegoż. Teraz jednak, po kilku dniach tam spędzonych nie mam wątpliwości, że to kraina nadzwyczaj ciekawa, zasługująca na większą uwagę niźli do tej pory.
Czytaj dalej „Czeskie Średniogórze – kraina zajewulkanista!”
Na krokusy w Gorce? Czemu nie :)
Zaczął się kwiecień, miesiąc w którym umysłami wielu krajan władać zaczynają krokusy. Niezliczone tłumy ciągną wtedy w góry by podziwiać te urokliwe kwiaty. Z początku nie uśmiechało mi się być jedną z takich osób no, ale wiecie, każdy pretekst by wyskoczyć na Podhale jest dobry i… resztę już wiecie 😉
Małe Pieniny: Wysoki Wierch od strony słowackiej
Są takie miejsca, które raz odwiedzone na stałe zapisują się w ludzkiej pamięci i co jakiś czas odzywają się niepytane „to co, pora chyba uaktualnić bazę danych i zobaczyć co tam u mnie”? Wysoki Wierch w Małych Pieninach bez wątpienia należy do takich miejsc.
Czytaj dalej „Małe Pieniny: Wysoki Wierch od strony słowackiej”
Góry Kamienne i okolice: od Ruprechtickego Spicaka do Głuszycy Górnej
To już chyba tradycja: jak nie wiesz gdzie jechać to po prostu kierunek Wałbrzych i rura w Góry Kamienne, prawda? One nie pytają, rozumieją, przyjmują z otwartymi ramionami i zawsze zadziwiają na nowo 🙂
Czytaj dalej „Góry Kamienne i okolice: od Ruprechtickego Spicaka do Głuszycy Górnej”
Islandia: Golden Circle zimą
Wybierasz się na Islandię pierwszy raz? I to tylko na kilka dni? Nie przegap zatem okazji i wybierz się w podróż po Złotym Kręgu. Nie zawidziesz się 🙂