Moi drodzy, dziś zabieram was do angielskiego Chester, miasta ze wszech miar ciekawego: o bogatej, liczącej niemal dwa tysiące lat historii, z cudowną architekturą, niebanalnymi zabytkami i po prostu ładnego. Miasta, które dwa lata temu uznane zostało nawet za najpiękniejsze w całej Wielkiej Brytanii (otóż nie, bo na świecie!). Nie będziemy tu szukać odpowiedzi na pytanie czy warto Chester odwiedzić. Pomogę wam pisząc dlaczego to zrobić 🙂 Czytaj dalej „Chester – zabytkowy zawrót głowy”
Tag: idę albo nie idę
Dolina Wachau: cudne Krems und Stein nad Dunajem
Lada chwila majówka, a to idealny moment by postawić kropkę nad I w naszej opowieści, o krótkiej ekskursji wzdłuż Dunaju. Co powiecie na powrót do słonecznej Dolnej Austrii i spacer po mieście przesiąkniętym historią, z cudowną architekturą, nie gorszą kuchnią i absolutnie zjawiskowymi widokami? Krems und Stein an der Donau, brama do Doliny Wachau zaprasza na niezwykle estetyczne łazęgowanie, idealnie wpisując się w majówkowy klimat.
Czytaj dalej „Dolina Wachau: cudne Krems und Stein nad Dunajem”
Zachwycający Wiedeń: Sala paradna Austriackiej Biblioteki Narodowej. Z gościnnym udziałem Muzeum Globusów
Czy można powiedzieć o bibliotece, że jest jedną z największych atrakcji odwiedzanego miasta? Można, jeszcze jak. Austriacka Biblioteka Narodowa, a w szczególności jej Sala Paradna podobnie jak poaugustiańska biblioteka w przypadku Żagania była jednym z pierwszych miejsc, które zaznaczyłem na wirtualnej mapie miejsc, które trzeba będzie odwiedzić podczas wizytowania austriackiej stolicy. Na jedną z największych barokowych sal bibliotecznych świata uwagę zwróciłem dawno temu trafiając na jej zdjęcia w artykule o najciekawszych bibliotekach globu. Ziarenko ciekawości zostało wtedy zasiane i skonfrontowanie wyobrażeń i oczekiwań z rzeczywistością okazało się być czystą przyjemnością.
Czytaj dalej „Zachwycający Wiedeń: Sala paradna Austriackiej Biblioteki Narodowej. Z gościnnym udziałem Muzeum Globusów”
Góry Łużyckie: Jiřetín pod Jedlovou
Wgramolić się na Tolštejn i Jedlovą nie zahaczając przy tym o Jiřetín pod Jedlovou byłoby co najmniej nietaktem. Zaprawdę trzeba by się nagimnastykować by do urokliwej miejscowości nie zawitać choćby na chwilę. Dlatego kontynuując nasz spacer po Górach Łużyckich zapraszam was do tej niewielkiej, klasycznie ładnej miejscowości, idealnej na krótki przystanek w podróży po największych atrakcjach całego pasma. Czytaj dalej „Góry Łużyckie: Jiřetín pod Jedlovou”
Góry Łużyckie: ruiny zamku Tolštejn oraz wieża na Jedlovej
Wracając do łazęgowania po Górach Łużyckich proponuję wam trasę lekką, łatwą, przyjemną i widokową. Wdrapiemy się na kolejne pagóry o wulkanicznej proweniencji, poszwendamy po ruinach średniowiecznego zamku a także zobaczymy jakie panoramy oferuje pewna wieża widokowa. By nie bawić się w suspens: wieża widokowa, całkiem odlotowa. Chodźcie, będzie fajnie! Czytaj dalej „Góry Łużyckie: ruiny zamku Tolštejn oraz wieża na Jedlovej”
Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Kolejna perła w koronie austriackiej stolicy.
Cześć! Co byście powiedzieli na to by rok rozpocząć od wizyty w wiedeńskim Muzeum Historii Sztuki, wspaniałym bliźniaku odwiedzonego już wcześniej Muzeum Historii Naturalnej? Zdaję sobie sprawę, że w przypadku tego muzeum zmieszczenie się w jednym tekście zakrawa na porwanie się z motyką na słońce, ale postaram się choć pobieżnie (wcale nie, będzie długo 😛) rozpalić w was ogień i zainteresowanie jego zbiorami. Jesteście gotów na długi spacer po jednej z największych galerii sztuki na świecie?
Czytaj dalej „Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Kolejna perła w koronie austriackiej stolicy.”
Badacsony – wulkany i wino z Balatonem w tle
Czy można pojechać nad Balaton by finalnie niemal całkowicie „olać” największe węgierskie jezioro? Można, jeszcze jak! Zapraszam was do Badacsony, gdzie pośród wulkanów i winnic pozachwycamy się krajobrazami, raz po raz rzucając odstawionemu na bok akwenowi tęskne spojrzenia. Czytaj dalej „Badacsony – wulkany i wino z Balatonem w tle”
Kosieczyn – drewniana perełka województwa lubuskiego… choć w sumie i całej Polski
Co powiecie na pomysł by kontynuować podróż śladami świątyń nieoczywistych? Tym razem wyruszymy do Kosieczyna, na granicę województw lubuskiego i wielkopolskiego. Ta niepozorna wieś skrywa jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Polsce! Pochodzący z przełomu XIV i XV wieku, kościół pw. Św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza z zewnątrz sprawiać może wrażenie „jednego z wielu”, ale poznanie go od środka wraz z zobaczeniem licznie zachowanych i odrestaurowanych wyjątkowych, zabytkowych elementów sprawia, że dla miłośników drewnianej architektury sakralnej jest przystankiem obowiązkowym!
Czytaj dalej „Kosieczyn – drewniana perełka województwa lubuskiego… choć w sumie i całej Polski”
Żórawina – manierystyczna perełka na dolnośląskiej wsi
Żórawina, niepozorna i spokojna wieś pod Wrocławiem, skrywająca (no dobra, wcale nie skrywająca, ale po prostu wciąż mało rozpoznawalna) jedną z największych architektonicznych perełek okolic stolicy Dolnego Śląska. Jedno z tych miejsc, które przypominają, że małe wsie mogą pochwalić się zabytkami nie mniej imponującymi niż te z największych miast. Przed wami żórawińska perła manieryzmu, kościół pw. Św. Trójcy. Czytaj dalej „Żórawina – manierystyczna perełka na dolnośląskiej wsi”
Luž – na dachu Gór Łużyckich i niemieckiej części Sudetów
Szanowni, wracamy dziś w Góry Łużyckie, niewielkie i dla wielu niepozorne pasmo na zachodzie Sudetów, podzielone między Niemcy i Czechy, pełne niezwykłych skalnych krajobrazów, powulkanicznych stempli i cudownych, usianych przysłupami wsi. Wdrapiemy się na Luž czyli najwyższy pagór tychże gór, poznając najbliższą jego okolicę, przygotowując się na kolejne ekskursje w tym wartym poznania regionie. Czytaj dalej „Luž – na dachu Gór Łużyckich i niemieckiej części Sudetów”