Lofoty, cz. 6 – pożegnanie i trek na Kolfjellet

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Czy jakoś tak. Ja tam nie wiem, myślę, że w wielu przypadkach wciskamy po prostu pauzę i dajemy temu dobremu poczekać bo na pewno nie skończyć się 🙂 Tak też sprawa ma się z Lofotami, po tygodniu wojaży pierwsza moja wizyta dobiegała końca, ale pomysły na kolejne już kiełkowały.

Czytaj dalej „Lofoty, cz. 6 – pożegnanie i trek na Kolfjellet”

Lofoty, cz. I – rekonesans na Moskenesøya.

Gdyby 10 lat temu ktoś powiedział mi, że Lofoty odwiedzę dopiero po takim kawale czasu to wyśmiałbym go. W końcu archipelag za kołem podbiegunowym był jednym z moich większych marzeń i rok w rok zabierałem się za ogarnianie podróży nań… I tak przez bitą dekadę! Nie potrafię wyjaśnić co mnie powstrzymywało, ale koniec końców lipiec tego roku przyniósł kres niesamowitemu głodowi, który narósł przez te lata.

Czytaj dalej „Lofoty, cz. I – rekonesans na Moskenesøya.”

Zew Północy – wspominki z Norwegii

Norwegia to moja miłość od czasów niepamiętnych, choć pierwszy raz stopę postawiłem tam dopiero w 2013 roku! Kraj niezwykle piękny,  bogaty kulturą i historią a przy tym przyjazny i otwarty dla przyjezdnych. Pod wpływem impulsu zakupiłem właśnie bilety do Bergen na przedłużony majowy weekend i fakt ten uruchomił masę wspomnień z najbardziej fiordziastego kraju świata. Przedstawiam Wam kilka z moich ulubionych.

Czytaj dalej „Zew Północy – wspominki z Norwegii”