Góry Kamienne. Małe Wielkie góry!

Góry Kamienne, piękna i wymagająca część Sudetów. W najwyższych partiach niewiele przekraczające 900 metrów potrafią dać porządnie w kość. Często mocno stożkowaty charakter gór powoduje, że kilkugodzinny marsz zakończyć można z różnicami wysokości odpowiadającymi wędrówce równej… nieprzymierzając popularnej trójcy z Tatr Zachodnich – Polana Chochołowska-Grześ-Rakoń-Wołowiec. Na spacer po takim właśnie szlaku was dzisiaj zapraszam 🙂

Góry Kamienne leżą w samiuśkim centrum polskich Sudetów. Przytulone od wschodu do Wałbrzycha pasmo graniczy z największymi graczami w okolicy, Karkonoszami, Rudawami Janowickim, Górami Sowimi oraz Stołowymi. Na tle wszystkich wymienionych charakteryzują się bardziej urozmaiconym ukształtowaniem terenu.

tarasa profil
Profil z tego dnia – płasko nie było 🙂

 

Znajdziemy tam głębokie doliny, strome stoki, stożkowate wzniesienia. Taki krajobraz sprawił, że do pasma przylgnęło określenie „sudeckie Tatry” – i nie jest to twierdzenie na wyrost, góry te potrafią zaskoczyć ostrymi podejściami. Daleki od płaskiego charakter gór widać np. z okolic Wałbrzycha skąd sinusoida wzniesień ciągnie się cały horyzont. Strome zbocza, niekiedy o nachyleniu przekraczającym 30 stopni (!) stanowią nie lada wyzwanie – nie przesadzę chyba, kiedy napiszę, że Góry Kamienne to jedne z najbardziej wymagających fragmentów całych Sudetów.

P1012844.jpg

Stożkowaty kształt wielu wzniesień zawdzięczać możemy procesom wulkanicznym sprzed milionów lat, ale i w dużej mierze temu co wydarzyło się później czyli znalezieniu się pod wielgaśną masą różnego rodzaju zlepieńców, piaskowców i późniejszą wiele(set-tysiąc) letnią erozją tychże – nie chcę bawić się tu w geologa i na tym poprzestanę 😉 I nie, nie są to wygasłe wulkany – tych szukać należy przede wszystkim w Górach i na pogórzu Kaczawskim. A jest tam fajnie.

No, ale my kończymy ten wstęp i ruszamy do Boguszowa-Gorce 🙂

Etap I: szlak zielony Boguszów Gorce-Dzikowiec-fragment niebieskiego na Sokółkę-i znowu zielony do Unisławia Dolnego.

Drogę z Boguszowa na Dzikowiec chyba mógłbym już pokonać z zamkniętymi oczami. To mój ulubiony „szybki strzał” z tego mogącego poszczycić się najwyżej w Polsce umiejscowionym ratuszem miasta. O śnieżnych epizodach na Dzikowcu możecie poczytać TU oraz TU 🙂

Człowiek zna trasę, ale odkrywanie jej na nowo w czasie gdy dominuje jeszcze zieleń to wielka frajda. Las wciąż żywy, mienił się barwami coraz wygodniej rozgaszczającej się jesieni. Pogoda przednia a ludzi jak na lekarstwo, do Dzikowca spotkałem tylko jedną parę!

P1012731.jpg

Pierwsze 1,5 kilometra od dworca PKP pokonuje się niemal na tej samej wysokości, jednak po chwili w lesie zaczyna się dłuższe podejście, które bez wątpienia przerwiecie w dwóch miejscach. Pierwsze po wyjściu z lasu z widokiem na najdalsze krańce gór Kamiennych czy Karkonosze, drugie to Łyse Drzewo skąd podziwiać możemy Boguszów-Gorce i górujące nad miastem Chełmiec oraz Mniszek, ale i dalsze szczyty jak Trójgarb, Ślężę oraz faktycznie najwyższy szczyt gór Wałbrzyskich, Borową.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Rudawy Janowickie i Karkonosze
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mniszek i Chełmiec
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Borowa

Po dotarciu na szczyt Dzikowca – potrzeba wdrapać się jeszcze ze sto metrów na 836 mnpm – można od razu skręcić w stronę Sokółki albo podbić do naprawdę pobliskiej wieży widokowej (rzut beretem). Widoki stamtąd najlepsze są z rana oraz późnym popołudniem.

Tego dnia wybrałem opcję krótszą czyli zejście na Sokółkę. Zejście ostre jak maczeta (jak śpiewa pewien bard z Inowrocławia), trzeba uważać. Po drodze tak wiatrołomy jak i fragment z prześwitem na dalsze szczyty Gór Kamiennych. To pierwsze miejsce w którym dobitnie przekonać się można, że w tutejszych górach, by gdzieś dojść to trzeba porządnie wejść, zejść a potem znowu wejść 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Pod Sokółką
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na Sokółce

Ze szczytu niepozornej Sokółki (800 mnpm) roztacza się przyjemny widok na który łapią się najdalej na zachód wysunięte partie Gór Kamiennych a nawet Rudawy Janowickie. Zejście ze wzniesienia tym razem rozłożone na większy dystans dlategóż i stromizna mniejsza. Szlakiem dochodzi się do Przełęczy Polanka skąd można ruszyć tak ku Unisławowi Śląskiemu (szlak zielony) jak i na Lesistą Wielką (szlak niebieski). Mając ograniczony czas wybrałem opcję pierwszą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Unisławskie widoki: Stożek Wielki
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Unisławskie widoki: Dzikowiec

Była to opcja wypoczynkowa. Niecałe 2 kilometry w zielonym lesie, lekko się wspinając mijają w oka mgnieniu. Dochodząc do miasteczka naszym oczom ukazuje się wielki stożek… Stożka Wielkiego 😀 Wzniesienie robi wrażenie i całkowicie góruje nad okolicą.

Etap drugi: żółty szlak Stożek Wielki-Sokołowsko

By rozpocząć nań podejście trzeba przejść ulicę, minąć kilka gospodarstw i w las. A po drodze poznać miejscowych kandydatów w nadchodzących wyborach 😉

P1012801.jpg
Wybieram: Sudety!

Wchodząc na Stożek Wielki (840 mnpm) w ciągu niespełna półtora kilometra pokonuje się niemal 300 metrów wysokości, niezły wynik. Biegnąca lasem ścieżka momentami jest naprawdę stroma i dość sypka, dlatego zachowajcie ostrożność, zwłaszcza gdy trochę wcześniej spadnie deszcz lub śnieg. Mając to na uwadze z tym większym uznaniem spojrzałem na uczestników Waligóra Run Cross. Chwilę pogawędziłem nawet z którymiś z organizatorów,  sprzątającymi po biegu. Doszliśmy do wniosku, że tylko ktoś kto nigdy w te góry nie zawitał może nazywać je nieinteresującymi i mało wymagającymi i jeśli przyjedzie z takim nastawieniem może od nich dostać niezłego „prztyczka w nos”. A uczestnicy maratonu mieli do pokonania 54 kilometry oraz 2500 metrów w górę i tyle samo w dół :O

Na szczycie Stożka Wielkiego do niedawna znajdowała się niewielka wieża widokowa, jednak jej stan pozostawiał wiele do życzenia i rok temu całkowicie ją zdemontowano, pozostały tylko kikuty podstaw. A szkoda zaniedbań w kwestii jej utrzymania bo widoki rozpościerały się przednie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Elo!

Po kontemplacji dość ograniczonych widoków szybko ruszam w dół. Zejście ponownie dość ostre. Za trud jest jednak nagroda – nie wiem jeszcze, że czeka na mnie najlepsza panorama całych gór – przyznaję to szczerze, żaden widok w Kamiennych nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak to co zobaczyłem na zboczach Stożka. A mianowicie: po wyjściu z lasu naszym oczom ukazuje się naprawdęęęę dużo, mamy Bukowiec, Suchawę, Kostrzynę, Włostową, Pośrednią, Garbatkę a w dole schowane Sokołowsko. Wszystko w feerii jesiennych barw!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Calutka panorama 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

O walorach tego miejsca jako punktu widokowego nikogo przekonywać nie trzeba – kto był ten się zgodzi, proste. Dlatego też nie dziwi, że w miejscu tym wzniesiono turystyczną wiatę w skandynawskim stylu… I tu niestety koniec miłej historii – w lipcu tego roku wiata doszczętnie spłonęła, pozostawiając po sobie smutne pogorzelisko. Szkoda.

P1012834.jpg
Widać pogorzelisko po wiacie…

W tych niezwykłych okolicznościach natury docieramy do Sokołowska.

Etap III: szlak żółty Sokołowsko-Schronisko PTTK „Andrzejówka”

Sokołowsko jest wsią wciśniętą pomiędzy strome wzniesienia najwyższych partii gór Kamiennych. Zwane przez niektórych „Polskim Davos” przez lata było miejscem w które przybywali chorzy na gruźlicę gdzie w doskonałych naturalnych warunkach przy odpowiedniej diecie i leczeniu zmagali się z dolegliwościami. Najśmieszniejsze jest, że sanatoria dla gruźlików jako pierwsze powstały właśnie w Sokołowsku i po prawdzie to o Davos należałoby mówić „Szwajcarskie Sokołowsko” 😉

P1012857.jpg

Choć lata swojej świetności Sokołowsko ma już dawno za sobą to co i rusz można natknąć się na pozostałości po kurortowej historii wsi. Monumentalny gotycki budynek główny dawnego sanatorium choć niegdyś bliski popadnięciu w ruinę dziś wraca „do życia” – a wszystko dzięki fundacji „In Situ” oraz szeregu organizacji rządowych i unijnych które w jego renowację włożyły dużo pieniędzy, ale i serca.

Zabytkowe ponad stuletnie drewniane rezydencje, gasthałsy z elewacjami z muru pruskiego, klimatyczna acz mała cerkiew św. Michała Archanioła… W Sokołowsku jest co zobaczyć 🙂

P1012856.jpg
No ładnie tam po protu 😉

Ze wsi można ruszyć praktycznie w każdym kierunku, sieć szlaków jest przebogata.  Sam wybieram żółty ku schronisku „Andrzejówka”. Jeszcze tamtędy nie wędrowałem a po drodze można zahaczyć o ruiny zamku Radosno 🙂

Nie licząc samych okolic wokół schroniska to pierwsze metry za Sokołowskiem były jedynymi na których można było spotkać troszkę więcej luda. Co i tak mnie zadziwiało bo pogoda była kapitalna i spodziewałem się dużo większego ruchu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Żółty szlak zanim skręca w las biegnie sobie jego skrajem, tuż obok małego stawiku z przednim widokiem m.in. na Suchawę z jej Czerwonymi Skałkami, mocno rzucającymi się w oczy pośród wszystkich tych drzew.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Suchawa oraz Czerwone Skałki

Ruiny zamku Radosno osiąga się godzinę po wyruszeniu z Sokołowska. Warownia „status” ruin zyskała już w XV wieku (wtedy to zamek zdobyto i podpalono na rozkaz czeskiego króla) i trzeba przyznać, że to widać. Do czasów dzisiejszych przetrwał tylko spory fragment wieży obronnej oraz niewielkie fragmenty budynku mieszkalnego nieopodal. W latach swej świetności wraz z zamkami w Rogowcu, Grodnie czy Wałbrzyskim Nowym Dworze stanowił pierwszą linię umocnień na granicy z Czechami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Pozostałości po zamku…
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
…niewiele, ale zawsze.

Spod ruin do „Andrzejówki” już tylko żabi skok. Z każdym krokiem teraz bardziej znane. Schronisko leży na Przełęczy Trzech Dolin w cieniu najwyższej góry całego pasma Waligóry, wzniesienia, które zimą potrafi dać porządnie w tyłek jeśli tylko człowiek zdecyduje się na nie do końca zaplanowany atak szczytowy żółtym szlakiem (prawdziwa historia!).

P1012914.jpg
Waligóra w pełnej krasie.

To jedno z moich ulubionych miejsc w całych Sudetach, nie wyobrażam sobie wizyty w okolicy bez przynajmniej  symbolicznego czeskiego piwka w schronisku.

Etap IV: szlak zielony PTTK „Andrzejówka”-Wałbrzych Główny (praz Rybnicę Leśną)

Spod schroniska do centrum Wałbrzycha jest 8 kilometrów. Jeśli nie jesteście zmotoryzowani i nie chce wam się drałować przez 2 i pół godziny możecie skorzystać z autobusu linii 12. Ja jednak polecam spacer, tym bardziej późnym popołudniem ponieważ jak dla mnie z okolic Rybnicy Leśnej i Kamionki zachody słońca są pierwsza klasa!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bo sama trasa to nic wybitnego, przez pierwsze 4 kilometry idziemy po prostu wzdłuż asfalfówki. No, widoki jednak są przednie – Bukowiec czy Stożek Wielki w zachodzącym słońcu prezentują się godnie.

W Rybnicy Leśnej proponuje zrobić krótki postój i odwiedzić wiekowy drewniany kościół św. Jadwigi. Zabytkowa, prawie 400 letnia świątynia wespół z późniejszą XIX wieczną bramą-dzwonnicą urzeka tak od zewnątrz jak i od środka – wnętrza przyozdobione są barwnymi florystycznymi polichromiami. Warto tam zajrzeć.

P1012943.jpg
Kościół pw. św. Jadwigi w Rybnicy Leśnej

Tak teraz patrzę na mapę i gdybym w zapasie miał jeszcze z godzinę to nawet i można by zahaczyć o Borową – z Kamionki jest tam raptem 40 minut marszu. By jednak zdążyć na pociąg nie bawiłem się w takie rzeczy i grzecznie przebiegłem przez las zatrzymując się tylko by popodziwiać Chełmca…

P1012966.jpg
Chełmiec kładzie się do snu.

Słowem (grafiką) podsumowania:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak widać po powyższej sinusoidzie sobotni spacer był co najmniej ciekawy. 24 kilometrowe przejście z Boguszowa-Gorce do Wałbrzycha zajęło trochę ponad 7 godzin tak więc jeśli wystartujecie z samiuśkiego rana to z pewnością znajdziecie jeszcze czas na wdrapania się na jeszcze przynajmniej jeden z okolicznych szczytów, czy to Lesistą Wielką czy też może Waligórę? Wybór należy do Was. Przyjemnego wędrowania 🙂

3 myśli na temat “Góry Kamienne. Małe Wielkie góry!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.