Góry Łużyckie: Jiřetín pod Jedlovou

Wgramolić się na Tolštejn i Jedlovą nie zahaczając przy tym o Jiřetín pod Jedlovou byłoby co najmniej nietaktem. Zaprawdę trzeba by się nagimnastykować by do urokliwej miejscowości nie zawitać choćby na chwilę. Dlatego kontynuując nasz spacer po Górach Łużyckich zapraszam was do tej niewielkiej, klasycznie ładnej miejscowości, idealnej na krótki przystanek w podróży po największych atrakcjach całego pasma. Czytaj dalej „Góry Łużyckie: Jiřetín pod Jedlovou”

Góry Łużyckie: ruiny zamku Tolštejn oraz wieża na Jedlovej

Wracając do łazęgowania po Górach Łużyckich proponuję wam trasę lekką, łatwą, przyjemną i widokową. Wdrapiemy się na kolejne pagóry o wulkanicznej proweniencji, poszwendamy po ruinach średniowiecznego zamku a także zobaczymy jakie panoramy oferuje pewna wieża widokowa. By nie bawić się w suspens: wieża widokowa, całkiem odlotowa. Chodźcie, będzie fajnie! Czytaj dalej „Góry Łużyckie: ruiny zamku Tolštejn oraz wieża na Jedlovej”

Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Kolejna perła w koronie austriackiej stolicy.

Cześć!  Co byście powiedzieli na to by rok rozpocząć od wizyty w wiedeńskim Muzeum Historii Sztuki, wspaniałym bliźniaku odwiedzonego już wcześniej Muzeum Historii Naturalnej? Zdaję sobie sprawę, że w przypadku tego muzeum zmieszczenie się w jednym tekście zakrawa na porwanie się z motyką na słońce, ale postaram się choć pobieżnie (wcale nie, będzie długo 😛) rozpalić w was ogień i zainteresowanie jego zbiorami. Jesteście gotów na długi spacer po jednej z największych galerii sztuki na świecie?
Czytaj dalej „Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Kolejna perła w koronie austriackiej stolicy.”

Kosieczyn – drewniana perełka województwa lubuskiego… choć w sumie i całej Polski

Co powiecie na pomysł by kontynuować podróż śladami świątyń nieoczywistych? Tym razem wyruszymy do Kosieczyna, na granicę województw lubuskiego i wielkopolskiego. Ta niepozorna wieś skrywa jeden z najstarszych drewnianych kościołów w Polsce! Pochodzący z przełomu XIV i XV wieku, kościół pw. Św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza z zewnątrz sprawiać może wrażenie „jednego z wielu”, ale poznanie go od środka wraz z zobaczeniem licznie zachowanych i odrestaurowanych wyjątkowych, zabytkowych elementów sprawia, że dla miłośników drewnianej architektury sakralnej jest przystankiem obowiązkowym!

Czytaj dalej „Kosieczyn – drewniana perełka województwa lubuskiego… choć w sumie i całej Polski”

Żórawina – manierystyczna perełka na dolnośląskiej wsi

Żórawina, niepozorna i spokojna wieś pod Wrocławiem, skrywająca (no dobra, wcale nie skrywająca, ale po prostu wciąż mało rozpoznawalna) jedną z największych architektonicznych perełek okolic stolicy Dolnego Śląska. Jedno z tych miejsc, które przypominają, że małe wsie mogą pochwalić się zabytkami nie mniej imponującymi niż te z największych miast. Przed wami żórawińska perła manieryzmu, kościół pw. Św. Trójcy. Czytaj dalej „Żórawina – manierystyczna perełka na dolnośląskiej wsi”

Luž – na dachu Gór Łużyckich i niemieckiej części Sudetów

Szanowni, wracamy dziś w Góry Łużyckie, niewielkie i dla wielu niepozorne pasmo na zachodzie Sudetów, podzielone między Niemcy i Czechy, pełne niezwykłych skalnych krajobrazów, powulkanicznych stempli i cudownych, usianych przysłupami wsi. Wdrapiemy się na Luž czyli najwyższy pagór tychże gór, poznając najbliższą jego okolicę, przygotowując się na kolejne ekskursje w tym wartym poznania regionie. Czytaj dalej „Luž – na dachu Gór Łużyckich i niemieckiej części Sudetów”

Semmering – kolej godna UNESCO oraz widok za 20 szylingów. I tyci więcej

Semmering, niezwykle urokliwa i klimatyczna mieścina będąca jednym z wielu pomysłów na szybki, jednodniowy wypad z Wiednia. Miejsce, które pozornie można by nazwać jednym z wielu, finalnie wyjątkowe na co najmniej dwóch płaszczyznach. Tam bowiem znajdziecie jeden z najbardziej emblematycznych dla austriackiej numizmatyki widoków a także pierwszą w Europie kolej stricte górską, godną wpisania na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Jedno z drugim mocno jest związane i stanowi doskonały punkt wyjścia do poznania tej mieściny. Bo Semmering tak po prostu jest miłym, spokojnym i wielce widowiskowym miejscem, w którym warto spędzić dzień. Czytaj dalej „Semmering – kolej godna UNESCO oraz widok za 20 szylingów. I tyci więcej”

Zaskakujące Nyúl – lessowe wąwozy i wino

Nyúl, niewielka miejscowość na zachodzie Węgier, największa niespodzianka lipcowego wypadu, taki typowy noname okazujący się być miejscówką dość kapitalną. Bo jak inaczej można nazwać miejsce, w którym znajdziecie jedne z największych lessowych wąwozów na Węgrzech, gdzie w cieniu drzew, pośród pomniejszych wąwozów natraficie na klimatyczne piwniczki z winem (mogące z powodzeniem konkurować z tymi włoskimi), gdzie pośród lasów wdrapiecie się na wieżę widokową oferującą całkiem sympatyczny widok na Małą Nizinę Węgierską i przedgórze Alp, czy w końcu gdzie ot choćby kościół ufundowany został z prywatnych funduszy nikogo innego jak cesarzowej Marii Teresy. To idealne miejsce na krótki przystanek w podróży w okolicach Győru czy Pannonhalmy. Czytaj dalej „Zaskakujące Nyúl – lessowe wąwozy i wino”

Żelazna Brama – rejs totalnie pięknym przełomem Dunaju

Dunaj. Choć na początku roku nic na to nie wskazywało to właśnie druga najdłuższa rzeka Europy razem ze śladami po Cesarstwie Rzymskim stały się najczęstszym motywem łączącym większość tegorocznych wyjazdów. Austria, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria. Wszędzie tam trafialiśmy na ślady po rzymskich prowincjach granicznych, wszędzie tam trafialiśmy na Dunaj, będący w znacznej mierze północną granicą Imperium Romanum.

Spośród wszystkich odwiedzionych miejsc, największe wrażenie zrobił na nas przełom rzeki pomiędzy Rumunią a Serbią. Żelazna Brama, przeszło 100 kilometrów wybitnie widowiskowego odcinka pełnego olśniewającej przyrody, historycznych stempli, miast urokliwych… jak i historii jako żywo przypominającej tą z naszej Miedzianki czy jeszcze celniej Opolna Zdroju. Bo za nazwą Żelazna Brama kryje się również jedna z największych w Europie zapór rzecznych i smutna historia kilku ciekawych miejsc zatopionych podczas jej powstawania. Zapraszam was w rejs do tego niezwykłego miejsca. Czytaj dalej „Żelazna Brama – rejs totalnie pięknym przełomem Dunaju”