Frombork. Zwiedzamy warmińską perełkę.

Czy macie takie miejsca, które bez zastanowienia przychodzą wam do głowy kiedy ktoś pyta o największe ostatnio podróżnicze zaskoczenie, taką miłość od pierwszego spojrzenia? Ja mam tak z Fromborkiem, którego średniowieczna proweniencja, czuwający nad miastem duch Mikołaja Kopernika oraz spokojny szum wód Zalewu Wiślanego uwiodły mnie mocno. Zapraszam was w to niezwykłe miejsce.

Niecałe 30 kilometrów od Elbląga, nad spokojnymi wodami Zalewu Wiślanego przycupnął sobie Frombork. Miejscowość niewielka acz zaskakująca szerokim wachlarzem atrakcji tak imponujących jak i intrygujących. Miasteczko, w którym historia przemawia tubalnym głosem a wspomnienie o jednym człowieku zauważalne jest na każdym kroku. No bo gdzie nie spojrzysz tam Mikołaj Kopernik. Jest Wieża Kopernika. Jest Wieża Wodna, w której też Kopernika jest od groma. W katedrze Kopernik. W szpitalu Św. Ducha mieszkańców i kleryków leczył sami-wiecie-kto. U podnóża Wzgórza Katedralnego stoi nie kto inny jak Kopernik. Na ścianie kawiarni mural kogo? Wiadomo. W odbudowanym po wojnie pałacu biskupim jest Muzeum Kopernika. Na rynku siedzi kto? Kopernik. Jest i Hotel Kopernik.

I wiecie co? I bardzo dobrze! Bo uczony zasłużył na miejsce w historii i naszej pamięci. O. A poza tym Frombork to po prostu bombowe miasto i zasługuje na poznanie. Do dzieła więc.

WZGÓRZE KATEDRALNE aka FROMBORSKI „ZAMEK”

No co ja wam będę tu wymyślał, przed wami jedno z największych tegorocznych zaskoczeń, coś co zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie, fromborski zamek. Wróć! Fromborskie Wzgórze Katedralne… które i tak jest ufortyfikowane tak mocno, że zawstydziłoby wiele pełnoprawnych zamków! O.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wiele osób ze zdziwieniem przyjmuje wiadomość, że zamek to nie zamek 🙂

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wiele osób ze zdziwieniem przyjmuje wiadomość, że zamek to nie zamek 🙂

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Całkiem imponujące te mury.

Początki fromborskiej katedry nierozerwalnie związane są z losami innego miasta –  Braniewa, pierwszej stolicy Warmii. Tam to wzniesiono pierwszą katedrę, tam też rezydowała warmińska kapituła. Jednakże wskutek powstania plemion Prusów miasto wespół z katedrą zostały niemal całkowicie zniszczone. Braniewo niedługo potem miało się podnieść ze zgliszczy, lecz w międzyczasie zadecydowano by kapitułę przenieść gdzie indziej. I gdzie indziej wznieść nową katedrę. Wybór padł na bezpieczniejszy skrawek ziemi na zachodzie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wiele osób ze zdziwieniem przyjmuje wiadomość, że zamek to nie zamek 🙂

Pokaźne wzgórze nieopodal brzegów Zalewu Wiślanego idealnie nadawało się do wzniesienia nowej świątyni, której na pagórze przez kolejne lata przybywało towarzystwa w postaci rozbudowywanych murów, baszt oraz kolejnych budynków. A same umocnienia choć pokaźne TO nie zawsze spełniały pokładane w nich nadzieje i na przestrzeni lat wzgórze kilkukrotnie padało łupem każdego liczącego się gracza w tej części Europy. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wiele osób ze zdziwieniem przyjmuje wiadomość, że zamek to nie zamek 🙂

Jednocześnie u podnóży wzgórza rozwijała się osada. Oddalona o dosłownie rzut beretem przyjęła od patronującej katedrze Najświętszej Maryi Panny nazwę Frauenburg a od niej z kolei wziąć się miał spolszczony niedługo potem Frombork. Wyniesiona do rangi stolicy krainy w księgach kanonicznych zaczęła być określana Civitas Warmiensis (Miasto Warmińskie). Nazwa nie pozostawiająca złudzeń kto swego czasu był miejscowym debeściakiem. I choć Frombork przeszedł wiele wzlotów i upadków i z pewnością nie ma już dziś takiej rangi jak niegdyś to turystycznej atrakcyjności nie odbierze mu nikt.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Spojrzenie z fromborskiego portu.

No, pierwsza BARDZO skrócona lekcja historii za nami, idziemy zwiedzać.

Katedra we Fromborku

Najstarsza i najbardziej imponująca z budowli na wzgórzu, Bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja. Wznoszona przez niemal całe XIV stulecie, wiele jej cegieł z pewnością pamięta jeszcze czasy Krzyżaków. Piękna gotycka bryła robi wrażenie tak z zewnątrz jak i wewnątrz, choć inne zdanie mieli zapewne Szwedzi, którzy w 1626 roku wzgórze zajęli a całe wyposażenie katedry na poły wywieźli, na poły zniszczyli. Dodając do tego choćby II Wojnę Światową, która również nie była dla miasta i katedry łaskawa trzeba przyznać, że długie lata powojennych renowacji przyniosły efekty co najmniej zadowalające.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Katedralny protal.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Katedra w pełnej krasie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Katedra w pełnej krasie.

No bo co tam ciekawego mamy? Organy z XVIII wieku, po tylu latach – i przeglądach rzecz jasna – wciąż sprawne, rok w rok będąc w centrum uwagi podczas Festiwalu Muzyki Organowej. Pierwsze, zapewne nie mniej imponujące zostały zrabowane przez Szwedów stulecie wcześniej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie organy.

Niezwykłe dwie barokowe płyty nagrobne z dość wyluzowanymi szkieletami nań się znajdującymi, pięknie prezentują się neogotyckie polichromie zdobiące kolumny i nie tylko. Ołtarz główny, drewniane stalle, no gdzie się człowiek nie obejrzy tam coś ciekawego. Porozglądajcie się sami a najlepiej zobaczcie czy istnieje w danej chwili możliwość dołączenia do grupy z przewodnikiem, my tak zrobiliśmy i sporo ciekawostek usłyszeliśmy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wnętrza katedry.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wnętrza katedry.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ołtarz główny oraz stalle.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Niektóre płyty nagrobne zaskakują luzem znajdujących się nań postaci.

Jednak NAJciekawsze przed nami.

„O grzebaniu ciał ziemskich”

W katedrze od samych jej początków chowano biskupów jak i zwykłych kanoników. Tych pierwszych było 25, kanoników przeszło 100. Wśród tych drugich był też taki jeden gagatek, który zwykłym zdecydowanie nie był – mowa oczywiście o Mikołaju Koperniku, który we Fromborku spędził wiele lat swego życia i tam też ukończył tego życia dzieło. Astronom, matematyk, kanonik, lekarz, strateg, istny człowiek Renesansu – trzeba przyznać, że żywot Kopernika to gotowy materiał na scenariusz filmowy. Równie filmowa okazała się historia z odnalezieniem DOKŁADNEGO miejsca jego pochówku – przez lata była to kwestia nie dająca spokoju kolejnym pokoleniom naukowców.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miejsce pochówku Mikołaja Kopernika.

Opowieść o niestrudzonych badaczach, ich determinacji, wykopaliskach w wymagających warunkach czy w końcu badaniach DNA przeprowadzonych na włosie uzyskanym z ksiąg zrabowanych w czasie Potopu Szwedzkiego to coś czego nie powstydziłby się Dan Brown. No cóż, okazuje się, że życie jest najlepszym pisarzem. W każdym razie w przeszło 450 lat po śmierci Kopernika udało się ostatecznie ustalić gdzie spoczął i w roku 2010 odbył się powtórny jego pogrzeb. Uff. A my możemy dziś odwiedzać to miejsce i przystać na chwilę zadumy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Trzecia planeta od Słońca.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mikołaj Kopernik spogląda na was spod posadzki.

Byłbym zapomniał. Jak już będziecie przechadzać się po wnętrzach to zadrzyjcie głowę do góry. W gąszczu pięknych żebrowych sklepień powinniście dojrzeć coś czego się nie spodziewacie… i choć nie będzie to hiszpańska inkwizycja to skojarzenie z Monty Pythonowskim skeczem niewykluczone. W każdym razie czerwone kapelusze zawieszone pod dachem symbolizują każdego kardynała pochodzącego z Fromborka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Warto spojrzeć w górę. Kapelusze są idealnie za granicami kadru 😀

Zwiedzanie możliwe jest w takich terminach:
poniedziałek-sobota 10.00-15.00, niedziela 12.00-15.00

Bilet normalny: 12zł
Bilet ulgowy (emeryci, renciści, studenci, osoby z niepełnosprawnościami): 9 zł
Bilet uczniowski: 8 zł

Wieża Radziejowskiego

Kolejne miejsce niebanalne. Nie ma raczej szans byście je przegapili a to z łatwego powodu, tak na oko mierzącego 70 metrów wysokości. Strzelista, ale i masywna wieża służyła niegdyś za dzwonnicę, a jej solidna ośmioboczna podstawa stanowiła o artyleryjskim potencjale obronnym całego kompleksu. Jej rozmiary były też jednak przyczynkiem do jej częściowego zniszczenia w czasie II Wojny Światowej. Na szczęście kilkanaście lat po konflikcie została odbudowana i serio, z zewnątrz można by mieć wątpliwość czy to autentyk czy odbudowa właśnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieża Dzwonnicza aka Wieża Radziejowskiego.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieża Dzwonnicza aka Wieża Radziejowskiego.

Bo wnętrza już tych wątpliwości nie pozostawiają. Fantazyjna spirala ze schodami prowadzącymi na najwyższą kondygnację już sama w sobie stanowi atrakcję. Do tego podstawa wieży zaadoptowana do roli planetarium (niestety było zamknięte), pierwsze piętra służące niejako za galerię sztuki, no i do tego wszystkiego jest wahadło. Wahadło Foucaulta czyli dowód na to, że Ziemia kręci się wokół własnej osi… choć gdybym miał wam wytłumaczyć w jaki sposób tego dowodzi to poprosiłbym o kolejny zestaw pytań 😛

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fantazyjne schody wewnątrz wieży.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fantazyjne schody wewnątrz wieży.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wahadło Foucaulta.

A na samym szczycie wieży każdego kto odważy się wejść czeka nagroda w postaci zjawiskowych panoram z tarasu widokowego. Można się tam poczuć jak dron i po prawdzie zapragnąć kupna owego, serio. Katedra, miasto, Zalew Wiślany, daleko majacząca Mierzeja. Pyszne widoki, polecam.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie widoczki.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie widoczki, całkiem też zielone.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie widoczki.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie widoczki. Kościół pw. Św. Wojciecha, niegdyś ewangelicki, dziś katolicki.

Dawny Pałac Biskupi aka Muzeum Mikołaja Kopernika

Byliśmy przy Kopernikowskim grobie, pora na Muzeum. Mieści się ono w odbudowanym budynku, pełniącym niegdyś funkcje biskupiego pałacu. Tam to setki lat temu pomieszkiwali warmińscy biskupi. Zniszczony w czasie II Wojny Światowej czekał kilkanaście lat na drugie życie i od początku lat 70 XX wieku służy za centrum ekspozycji o wielkim uczonym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Mikołaja Kopernika, o tam za drzewem się chowające.

Wewnątrz zobaczycie Kopernika jako bohatera sztuki wszelakiej. Są obrazy małe, średnie i duże, rzeźby, jest i uczony zamrożony w carbonicie (Han Solo nie był pierwszy!). Przede wszystkim są jednak eksponaty związane z jego pracą. Przyrządy małe i duże, takie o których być może słyszeliście, ale i takie (w moim przynajmniej przypadku) z którymi zetknąłem się pierwszy raz. Są tam astrolabium, kwadrant czy Triquetrum. Jest także niezgorsza a nawet imponująca kolekcja starodruków wśród których na pierwszy plan wysuwa się 3 wydanie największego z dzieł Kopernika „O obrotach sfer niebieskich” czy też „De Stella Nova” Jana Keplera… z dedykacją autora na stronie tytułowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kopernik niczym Han Solo.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
„De Stella Nova” Keplera.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Mikołaja Kopernika.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Część bardziej galeriosztukowa.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Pełne instrumentarium Kopernika: astrolabium, kwadrant i Triquetrum.

Odwiedziny w Muzeum to możliwość spojrzenia nie tylko na dziedzictwo wielkiego uczonego, ale i sposobność do bliższego kontaktu z choćby sztuką witraży. Z bliska można podziwiać m.in. te ocalałe z budynku braniewskiego Starostwa Powiatowego (w którym mieście się dziś Urząd Miasta). Przedstawiają one Frombork, Ornetę oraz Pieniężno. I są dość obłędne. Z małej odległości można zobaczyć jakim detalem potrafią zaskoczyć. Robi to wrażenie, robota twórców ale i konserwatorów z Muzeum, którzy dbają o to by wiele z podobnych dzieł mogło zachwycać przez kolejne lata.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Frombork z trochę innej perspektywy.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
A tu Pieniężno.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Witraże braniewskie. We Fromborku.

Zwiedzanie możliwe jest w takich terminach:
codziennie 9.00-16.00

Bilet normalny: 12zł
Bilet ulgowy: 8 zł

Istnieje możliwość kupna biletu łączonego na zwiedzanie Muzeum Kopernika oraz Szpitala św. Ducha – normalny 18 zł, ulgowy – 12 zł.

Na Wzgórzu warto być z samego rana, kiedy może i wszystkie atrakcje są jeszcze pozamykane, ale przynajmniej na samym dziedzińcu i wokół murów nie ma prawie nikogo i spacer uskutecznia się w samotności. Każdą cegłę, każdy pełen historii budynek (z zewnątrz przynajmniej) macie wtedy na wyłączność. I być może będziecie mieć więcej szczęście i otwarta do zwiedzania będzie Wieża Kopernika. Należąca niegdyś do uczonego błędnie była uznawana za miejsce z którego Kopernik obserwował niebo. Mimo to i tak z zewnątrz robi wrażenie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieża Kopernika we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dziedziniec.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dziedziniec.

SZPITAL ŚW. DUCHA aka MUZEUM HISTORII MEDYCYNY

Tak jak Zespół Katedralny omylnie można wziąć za zamek tak Szpital Św. Ducha na pierwszy rzut oka opacznie można wziąć za niewielki kościółek. Wstępna ocena nie byłaby jednak aż tak daleka od prawdy, bo fromborski szpital, którego początki sięgają średniowiecza niemal od samego powstania posiadał też kaplicę. A obecny „kościelny” wygląd nadano mu w wieku XVIII. Bez większych zmian dotrwał on naszych czasów, choć doświadczył go XX wiek i dopiero po serii remontów i przystosowaniu do celów muzealnych działa jako… dział Muzeum Mikołaja Kopernika. Jeśli wierzyć zapiskom to właśnie tam uczony prowadził swoją praktykę lekarską.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Szpital Św. Ducha

Budynek szpitala sam w sobie jest już atrakcją, ogromne wrażenie zrobiły na mnie gotyckie polichromie z początku XVI wieku, przedstawiające Sąd Ostateczny. W trzech ukształtowanych przez lata nawach znajdziecie różne ekspozycje spośród, których jedną określę mianem osobliwej. I w moim odczuciu nie jest ona dla każdego – mowa tu o części zwanej „theatrum anatomicum”. Za tą enigmatyczną łacińską nazwą kryje się bowiem ekspozycja będąca podróżą po anatomii człowieka i to momentami podróży bardzo nieoczywistej. Na ten przykład w słojach z formaliną zobaczyć można najróżniejsze części ciała dotknięte przeróżnymi defektami co… robi dość piorunujące wrażenie i nie do końca jestem pewien czy każdy na taki widok jest gotów. Towarzysząca naszym odwiedzinom wystawa „Śmierć dziecka w sztuce i kulturze” to również temat, który każdy odbierze inaczej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku i gotyckie polichromie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Muzeum Historii Medycyny we Fromborku.

Wokół Szpitala znajdziecie przedniej urody herbarium. Mieniący się zielenią ogród pełen jest najróżniejszych ziół, tak takich typowych dla naszego regionu jak i takich odległych. Przy okazji wszystko uporządkowane i podpisane jest niezłą nauką łaciny – Krecik szukający w jednym z odcinków Matricari chamomilli nie miałby tu problemu z jej odnalezieniem. Tak, rumianek oczywiście również w herbarium znajdziecie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie herbarium.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie herbarium.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborskie herbarium.

Choć Szpital oddalony jest kawałek od Wzgórza Katedralnego to warto przedreptać te kilkaset metrów. To miejsce zdecydowanie… inne. Bez wątpienia jednak i intrygująco ciekawe. Zalecam 🙂

Zwiedzanie możliwe jest w takich terminach:
wtorek-niedziela 9.00-16.00

Bilet normalny: 11zł
Bilet ulgowy: 7 zł

WIEŻA WODNA

Wieża jaka jest każdy widzi chciałoby się napisać. Ładna ceglana bryła wznosi się naprzeciwko Wzgórza Katedralnego i jest tak samo charakterystycznym punktem krajobrazu. Jest też tak samo miejscem ciekawym choć na pierwszy rzut oka wiele na to nie wskazuje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieża Wodna we Fromborku.

Wieża bowiem to pamiątka po jednym z najnowocześniejszych w Europie systemów wodociągów. Już w XIV wieku powstał kanał (dziś zwany Kopernika) doprowadzający do miasta wodę z pobliskiej rzeki Baudy. Woda jednak szerokim łukiem omijała tereny katedralne i dopiero w drugiej połowie XVI wieku wybudowana została karkołomna konstrukcja, wieża wyposażona w mechanizmy pozwalające przetransportować wodę na górujące ponad miastem wzgórze. Była to pierwsza w Polsce taka konstrukcja a i w Europie tylko Augsburg pochwalić się mógł podobną. Dziś po kanale oraz owoczesnych wodociągach nie ma już w zasadzie śladu, przetrwała tylko wieża oraz fragment kanału wpadający do Zalewu. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Po drodze na taras widokowy nie zabraknie Kopernika.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wzgórze katedralne, wuala,

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Spojrzenie na Kanał Kopernika.

Dziś można ją zwiedzać, podziwiać miasto z tarasu widokowego, przekąsić małe co nieco w kawiarence na parterze a wspinając na najwyższe piętro wsłuchać się w muzykę Georga Friedricha Händla – jego pradziadek był bowiem odpowiedzialny za wybudowanie wieży 🙂

Zwiedzanie możliwe jest od 01 maja do 30 września:
wtorek-czwartek 10.00-18.00, piątek-niedziela 10.00-19.00

Bilet normalny: 8
Bilet ulgowy: 5 zł

Jednak z tego co widzę, to i teraz poza sezonem w godz. 10.00-17.00 istnieje możliwość wejścia 🙂

I choć Kanał Kopernika od lat nie spełnia już swych funkcji to jego ostatni fragment biegnący przez miasto jest już nie jako integralną jego częścią. To wzdłuż zrewitalizowanego odcinka latem otwarte są budki gastronomiczne i tam też można zjeść dobrą rybkę chociażby. Ale ja tu chciałem jeszcze słowo o Koperniku przede wszystkim – choć nazwisko jego w nazwie występuje to jest to zabieg czysto symboliczny/marketingowy, gdyż wielki uczony nie brał udziału ani przy powstaniu kanału, wieży czy wodociągów. No, tak celem rozwiania wątpliwości.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kanał Kopernika i Wieża Wodna.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kanał Kopernika.

SPACER PO FROMBORKU

Największe turystyczne atrakcje są fajne, ale zdecydowanie warto przespacerować się po samym miasteczku, szukając w międzyczasie kolejnych Kopernikowskich odniesień. Już u samego podnóża Wzgórza Katedralnego majestatycznie stoi sobie rzeźba uczonego a raptem 100 metrów dalej w piekarni „Warmińska 1935” zjeść można pyszne Kopierniczki. Tam też na ścianie znajdziecie całkiem fajny mural.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kopernik milczący na cokole stojący.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kopernikus muralus a w piekarni kopierniczki ❤

Główna ulica miasta przy której pomnik i piekarnia się znajdują to zresztą ulica… tak tak, Mikołaja Kopernika. Wzdłuż niej biegnie również długodystansowy pieszy szlak Kopernikowski, łączący Olsztyn z Kępkami nieopodal Elbląga.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Przy zbiegu ulicy Kopernika i Elbląskiej traficie na kościół pw. Św Wojciecha, niegdyś ewangelicki dziś katolicki.

Przechadzka na rynek da wam możliwość kolejnego spotkania z uczonym, tym razem jednak zamyślony Kopernik siedzi sobie na ławeczce i kontempluje. O czym? Któż to wie, może patrzy na zabudowania wokół siebie, widzi ogrom zniszczeń przyniesionych przez II Wojnę Światową, która na stałe zmieniła tkankę miasta. Porównajcie sobie zdjęcia rynku sprzed wojny i obecnie, zobaczycie różnicę. Ba, porównajcie sobie stare zdjęcia całego miasteczka, w 75% zrównanego z ziemią w 1945 roku… 

Fromborski rynek przed Ii Wojną Światową.
Fromborski rynek przed Ii Wojną Światową.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fromborski rynek obecnie.

Kierując się do portu mija się jedyny ślad po średniowiecznych murach obronnych samego miasta. Baszta Żeglarska wybudowana została w wieku XIX lecz jej kamienna – widoczna mocno – podstawa to właśnie pozostałości po dawnych murach i baszcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Baszta Żeglarska.

W tak samo dawnych czasach, bo zapewne niemal równo z katedrą wybudowany został Kościół Św. Mikołaja. Jego los to jednak długa historia nieszczęść wszelakich, pożarów, zniszczeń wskutek wojen, kolejnych pożarów, kolejnych wojen. Mimo wszystkich tych nieprzychylności kościół konsekwentnie był obudowywany aż w końcu po II Wojnie Światowej… zaadoptowano go na miejską kotłownię, którą był do 2002 roku. Dziś opuszczony budynek z przylegającą drewnianą dzwonnicą stoją puste i wyczekują.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Masywna postać kościoła Św. Mikołaja widoczna jest z dalekoa.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kościół Św. Mikołaja oraz dzwonnica.

Wojenne zniszczenie nie oszczędziły też fromborskiego dworca. Piękny secesyjny budynek powstał pod koniec XIX wieku kiedy to do życia powołana została Kolej Nadzalewowa. Po wojnie na jego miejscu wybudowano modernistycznego potworka i wiele mi ten widok smutku przysporzył. Zamknięty dworzec straszy, choć jasnym punktem jest ocalała mozaika nawiązująca rzecz jasna do Kopernikowskich teorii. Co ciekawe w sąsiednim Tolkmicku niemal bliźniaczy secesyjny dworzec ocalał i dziś choć ciuchcie nad Zalewem już nie kursują to jest on właśnie remontowany i jego przyszłość jakakolwiek będzie zdaje się jawić w jasnych barwach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mozaika na nieczynnym dworcu PKP.

Fromborski port jest niewielki i przyjemny. W łagodnych wodach Zalewu niczym w lustrze przyglądały się sobie zacumowane kutry rybackie i jachty a za jakiś czas jak wszystko pójdzie dobrze będą miały na to więcej miejsca bo port i w dużej mierze basen portowy czeka przebudowa. A tymczasem stając na końcu falochronu przed oczami otwiera się widok na Zalew i Mierzeję Wiślaną, z daleka widać poszczególne miejscowości czy skarpy. Oj fajny to widok. Latem na akwen można nie tylko patrzeć, ale i się po nim przepłynąć – w wakacje czynne jest promowe połączenie Fromborka z Krynicą Morską, istnieje też możliwość dość krótkiej, ale pewnie i tak fajnej rundki w najbliższych okolicach miasta.  Jakby co to więcej info można szukać choćby tu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Port we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Port we Fromborku.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Port we Fromborku.

Nieopodal można przejść się po całkiem miłej promenadzie, nowiutkiej i takiej no tip top, bardzo dobre wrażenie na mnie zrobiła, jej otoczenie zresztą też. Kto chce może wskoczyć do wody pamiętając przy tym, że plaża jest niestrzeżona. A na sam koniec warto przespacerować się na hm, nie do końca reprezentacyjne betonowe „molo”, kiedyś nie mające zbytnio wartości spacerowych a bardziej służące do cumowania jachtów.

dav
To akurat nie jest ta oficjalna plaża, ale cii 😛

 

dav
Fromborskie molo.

I tak też minął nam powolny, ale bogaty w atrakcje dzień we Fromborku. Bo dzień wystarczy by wszystko obskoczyć, ale szczerze powiedziawszy gdybyśmy nie mieli noclegu w Elblągu to wielce prawdopodobne, że rozglądałbym się za znalezieniem czegoś ad hoc na miejscu. Nie tylko z powodu tego, że podróżując autobusem nie wszystko dane było nam zobaczyć, czasu zabrakło choćby na odwiedzenie Obserwatorium Astronomicznego znajdującego się na obrzeżach miasta. Po prostu Frombork urzeka aurą małego miasteczka, w którym chce się zostać dłużej, pobłąkać się po zakamarkach, odkryć kolejne być może zapomniane historie. I odpocząć. Tak, tam mógłbym odpoczywać 🙂

11 myśli na temat “Frombork. Zwiedzamy warmińską perełkę.

  1. U mnie zaskoczeniem była druga strona Zalewu Wiślanego. Krynica i okolice (zwłaszcza okolice;) skąd było widać zresztą Frombork. Frombork nadal przeze mnie nieodkryty, tak więc zachęciliście

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.