Góry i pagórki: Kolorowe Jeziorka w zimowym sosie

Wsiąść do pociągu byle jakiego… Tak był plan na dłuższy listopadowy niepodległościowy weekend. Idea tak prosta co skomplikowana bo przy ograniczonej mobilności i braku noclegu w miejscu docelowym trzeba było znaleźć miejsce tak nie bardzo odległe co atrakcyjne. Szczęściem ostatnie dni przed weekendem obfitowały w śnieg na południu co zdcydowanie ułatwiło  mi podjęcie decyzji. Czytaj dalej „Góry i pagórki: Kolorowe Jeziorka w zimowym sosie”