Cześć! To co, pierwsze koty za płoty i możemy już na poważnie ruszać ze zwiedzaniem Kioto? Nie słyszę sprzeciwu, zaczynajmy zatem. Północ Kioto* świątyniami buddyzmu zen stoi (nie żeby inne części miasta wybitnie odstawały w tej materii, no ale nie psujmy narracji) dlatego po wizycie w Daitoku-ji i doświadczeniu totalnie kameralnym przyszedł czas na całkowitą zmianę atmosfery. Zahaczając o listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO zajrzymy do jednego z najbardziej emblematycznych dla Kioto miejsc, świątyni Rokuon-ji znanej bardziej jako Kinkaku-ji, Złoty Pawilon. Tam, prócz autentycznego zachwytu samą świątynią pierwszy raz spotkam się z legendarnym tłumami, na szczęście szybko zostawię je za sobą odwiedzając kolejny rodzynek listy UNESCO, świątynię Ryōan-ji i tamtejszy – jeden z najsłynniejszych w całej Japonii – ogród suchego krajobrazu. Jak się okaże nie będzie to koniec świątyń zen tego dnia, a kropkę nad I postawimy na fajnym pagórze. Tak więc, będzie duchowo, tłocznie, pusto, zielono, fajnie. Czytaj dalej „Japonia: Kioto, kierunek północny-zachód: Złoty Pawilon, Ryōan-ji i nie tylko”