Wylądowaliśmy w Erywaniu. Ochota na góry nam przeszła. Nic nie stało jednak na przeszkodzie by skorzystać z czasu i odwiedzić kilka z kluczowych miejsc w pobliżu miasta, typowe „must see” dla wszystkich odwiedzających Armenię i jej stolicę. Pierwszym z takich miejsc była świątynia w Garni.