Morskie Oko jakie jest każdy widzi. Można było nigdy na nie nie dotrzeć (jak ja), ale czuć, że zna się największy nasz staw jak starego znajomego. Setki jak nie tysiące zdjęć, przeczytanych opisów, relacji, pochwał i narzekań. Tuż po 31 urodzinach uznałem: „Dość! Trzeba samemu zobaczyć o co tyle hałasu!” Czytaj dalej „Góry i pagórki: Tatry basics”