Rowerem wokół Leszna: przyroda, historia, sztuka.

W ostatnich tygodniach przeprosiłem się z rowerem i po początkowych bólach nóg… jak i czterech liter doszedłem z dwoma kółkami do pełnej symbiozy. Dlatego dziś zabieram was na rowerowe tournee w okolicach mojego Leszna, w miejsca które od lat dobrze znałem, ale i takie które wciąż poznaję. Pałace, parki, lasy, jeziora, wiatraki, murale… Niemało jest tu do zobaczenia 🙂

Czytaj dalej „Rowerem wokół Leszna: przyroda, historia, sztuka.”

Zimowy klasyk karkonoski: Szrenica – Labská louka/Důl/Bouda – Śnieżne Kotły

Karkonosze zimą zawsze dają radę. Tym bardziej żałuję, że w tym roku nie udało mi się ich odwiedzić… W ogóle, mało tej zimy po śniegu łazęgowałem, ee w sumie to jeden raz?  Tragedia, czuję wybitne niedośnieżenie. Dlatego też ucieszyłem się wielce kiedy odnalazłem zdjęcia sprzed dwóch lat gdy raptem na kilka godzin uciekłem do Szklarskiej Poręby i w dość lodowato-śnieżno-słoneczno-pięknej aurze przetestowałem nowiuśkiego wtedy Olympusa i raczki. Nie podzielić się z wami tymi cudownościami byłoby (w sumie przez te dwa lata było!) grzechem. Jedziemy!

Czytaj dalej „Zimowy klasyk karkonoski: Szrenica – Labská louka/Důl/Bouda – Śnieżne Kotły”

Z Międzylesia do Lichkova: szybki spacer na styku Gór Bystrzyckich i Orlickich

Dłuższe siedzenie w domu pomaga w sortowaniu starszych fotografii. W ten sposób powróciłem do szybkiego listopadowego improwizowanego wypadu na granicę Gór Bystrzyckich i nowych dla mnie Orlickich. Tego typu wypady stają się niejako moją domeną, tym razem jednak przeszedłem samego siebie bo oto obudziłem się o 5 rano, zdecydowałem, że trzeba gdzieś pojechać, wsiadłem w pierwszy możliwy pociąg (do Międzylesia) i dopiero w ciuchci zacząłem kombinować gdzie wysiąść, co zrobić, co zobaczyć. Tak też dojechałem do stacji końcowej i wzdłuż polsko-czeskiej granicy przewędrowałem niesamowicie widokowym szlakiem z hajlajtem w postaci schroniska Kašparowa Chata na zboczach wzgórza Adam.

Czytaj dalej „Z Międzylesia do Lichkova: szybki spacer na styku Gór Bystrzyckich i Orlickich”

Wzgórza Włodzickie. Dwie Wieże: Góra Św. Anny i Góra Wszystkich Świętych

Jeśli szukacie pomysłu na szybki i nie wymagający kondycyjnie, ale jednocześnie niesamowicie satysfakcjonujący widokowo wypad to zapraszam was w miejsce niezwykle przyjemne, Włodzickie Wzgórza, małego gracza pomiędzy większymi sudeckimi kumplami. Małego, ale wariata.

Czytaj dalej „Wzgórza Włodzickie. Dwie Wieże: Góra Św. Anny i Góra Wszystkich Świętych”

E-wiza do Rosji. Krok po kroku czyli jak prawie nie wjechać do Obwodu Kaliningradzkiego

O wizycie w Rosji myśleliśmy już od jakiegoś czasu, zawsze jednak coś wstrzymywało nas przed wypełnieniem wizowych wniosków. Aż w lipcu dotarła do nas wieść o wprowadzeniu bezpłatnej e-wizy do Obwodu Kaliningardzkiego! Odwiedziny w niewielkiej eksklawie stały się tylko kwestią czasu. I choć na przygotowanie do wyjazdu mieliśmy go całkiem sporo i temat Kaliningradu często wracał w naszych planach to i tak tydzień ostatecznie tam spędzony okazał się dość wielką improwizacją. Pierw jednak trzeba było złożyć wniosek o rzeczoną e-wizę 🙂

Czytaj dalej „E-wiza do Rosji. Krok po kroku czyli jak prawie nie wjechać do Obwodu Kaliningradzkiego”

Lofoty, cz. 6 – pożegnanie i trek na Kolfjellet

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Czy jakoś tak. Ja tam nie wiem, myślę, że w wielu przypadkach wciskamy po prostu pauzę i dajemy temu dobremu poczekać bo na pewno nie skończyć się 🙂 Tak też sprawa ma się z Lofotami, po tygodniu wojaży pierwsza moja wizyta dobiegała końca, ale pomysły na kolejne już kiełkowały.

Czytaj dalej „Lofoty, cz. 6 – pożegnanie i trek na Kolfjellet”

Wałbrzyskie widokówki: wieża na Borowej oraz platforma pod Dłużyną

Ostatniej mojej wizycie na Borowej, najwyższym szczycie Gór Wałbrzyskich towarzyszyła piękna, gęsta i nie dająca się przegonić mgła. Zapewne ciekawe widoki z tamtejszej wieży widokowej kryły się w chmurach ledwo pozwalających dostrzec czubki najbliższych drzew. W ostatni weekend postanowiliśmy udać do Wałbrzycha by przy bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody wdrapać się nań ponownie.

Czytaj dalej „Wałbrzyskie widokówki: wieża na Borowej oraz platforma pod Dłużyną”