Cześć! Kontynuujemy naszą powolną p[odróż na zachód wyspy Honsiu, zostawiamy za sobą Matsumoto i ruszamy w stronę Takayamy, miasta nad wyraz cudownego i tego, które podczas całej japońskiej wyprawy zrobiło na mnie największe wrażenie. Przed wami więcej niż jeden list miłosny do tamtejszej architektury, tradycji, jedzenia i ludzi. Czytaj dalej „Japonia: Takayama – Matsuri no Mori czyli podglądając cudowne festiwalowe platformy”