Zaskakujący Dzierżoniów. Co zobaczyć i zwiedzić?

Cześć! Po chwili nieobecności wracamy na Dolny Śląsk do kolejnego urokliwego i wielce ciekawego miasta. Odwiedzimy Dzierżoniów i tradycyjnie zanurzymy się w gęstym historyczno-kulturowym sosie przyciągającym wielbicieli opowieści o czasach minionych. To miasto, które na każdym kroku daje znać o swojej niezgorszej przeszłości, ot zapisanej w imponujących średniowiecznych murach, kultowych radioodbiornikach firmy DIORA czy niezwykłym Młynie Hilberta. Do tego na wyciągnięcie ręki są kapitalne pagóry, które mogą a nawet powinny być doskonałym uzupełnieniem spaceru po miejscowości. Tak, zdecydowanie warto przeznaczyć kilka godzin na poznanie tego miejsca.

Czytaj dalej „Zaskakujący Dzierżoniów. Co zobaczyć i zwiedzić?”

Brzeg. Co zobaczyć, czym się zachwycić?

Brzeg, miasto o wyjątkowej historii, jeszcze bardziej wyjątkowych zabytkach a mimo to zdający się być miejscem wielce niedocenianym. Historycznie przynależący do Dolnego Śląska, administracyjnie w granicach województwa opolskiego jest miastem o dwóch twarzach. Pierwszej, zachwycającej historyczną tkanką i zabytkami, drugą naznaczoną zniszczeniami II Wojny Światowej i czasami po konflikcie (z perspektywy czasu widzę, że sporo na tę ocenę wpłynęła diablo niekorzystna pogoda, ale cii). To miejsce potrafiące być w jednej chwili piękne, a zaraz za zakrętem zaniedbane i wołające o pomoc. Ten kontrast niechaj was jednak nie zwiedzie bo przede wszystkim postaram się skupić na miejscach wartych zobaczenia i historiach wartych opowiedzenia. I nieważne, że przez sporo czasu z racji na zimno i mgłę „poziom trudności” zwiedzania ustawiony był na HARD – Brzeg kiedy tylko mu na to pozwolić lśni nad wyraz silnie.

Czytaj dalej „Brzeg. Co zobaczyć, czym się zachwycić?”

Ładne acz senne Ostritz i imponujące St. Marienthal czyli ciekawostki tuż za granicą

Raz jeszcze wracamy na granicę polsko-niemiecką w okolice Zgorzelca. Podróżując na południe w stronę Żytawy zatrzymamy się w Ostritz, niewielkiej mieścinie, trochę sennej acz ciekawej a stamtąd ruszymy do klasztoru St. Marienthal, najstarszego w Niemczech klasztoru cysterek, działającego nieprzerwanie od XIII wieku. Kompleks to nie byle jaki i zdecydowanie warty odwiedzin, w sam raz na krótki przygraniczny wypad. Czytaj dalej „Ładne acz senne Ostritz i imponujące St. Marienthal czyli ciekawostki tuż za granicą”

Poznajemy Berzdorfer See: Deutsch Ossig oraz koparka w Hagenwerder

Był upalny sierpniowy dzień w okolicach Görlitz. Prognozy pogody były jednoznaczne. Słońce miało grzać bez litości dlatego nie potrzebowaliśmy wiele czasu by uznać, że najlepiej w takiej sytuacji glebnąć się gdzieś nad wodą i wypoczywać. Szybki rzut okiem na mapę i decyzja mogła być tylko jedna. Z ekranu aplikacji niemal krzyczała do nas największa niebieska plama w okolicy, znajdujące się nieopodal miasta, Berzdorfer See, sztuczne pokopalniane jezioro o diablo rekreacyjnym charakterze. Czy zdziwicie się jednak jeśli powiem wam, że statyczny relaks na plaży szybko nas znudził a spokojny spacer wzdłuż wschodniego brzegu akwenu okazał się być pretekstem do poznania jego historii, zobaczenia efektów dawnej ekspansji kopalni czy w końcu wdrapania się na całkiem niekonwencjonalną platformę widokową? Czytaj dalej „Poznajemy Berzdorfer See: Deutsch Ossig oraz koparka w Hagenwerder”

Löbau, Löbauer Berg i jedyna taka wieża widokowa

Dziś zapraszam was na zachodnie krańce Sudetów, na łagodne Pogórze Łużyckie do wielce urokliwej miejscowości Löbau skąd wyruszymy na niezbyt wymagającą, ale diablo satysfakcjonującą i widokową łazęgę na dawny wulkan udekorowany jedyną w swoim rodzaju wieżą widokową. Będzie tak krajobrazowo jak i historycznie. A co. Czytaj dalej „Löbau, Löbauer Berg i jedyna taka wieża widokowa”

Czempiń, urok małych miasteczek

Wracamy w okolice Leszna. Tym razem odwiedzimy Czempiń, kolejne z małych i niepozornych miasteczek, które skryte w pobliżu większych sąsiadów ginie w ich cieniu. A to niedobrze, bo tak ciekawe to miejsce jak i oku miłe. Będzie garść historii, sporo niskiej zabudowy, którą uwielbiam, zobaczymy jak ładnie zagospodarować dawną industrialną tkankę miasta a przede wszystkim mam nadzieję, że wspólnie zachwycimy się tym, jak w centrum miasta można docenić zieleń. Czytaj dalej „Czempiń, urok małych miasteczek”

Elbląg – niedokończony spacer po mieście intrygującym

Elbląg, klasyczne miasto niespodzianka, które może i nie znajduje się na pierwszych stronach przewodników po Polsce, ale nie potrzebuje dużo czasu by przekonać do siebie przyjezdnych. Jedno z największych miast województwa warmińsko-mazurskiego to miejsce gdzie coś dla siebie znajdą i wielbiciele historii, architektury i przyrody. Choć nie będzie to spacer tak oczywisty i łatwy jak mogłoby się wydawać.

Czytaj dalej „Elbląg – niedokończony spacer po mieście intrygującym”

Stralsund i jego Stare Miasto czyli o wielkim zachwycie słów kilka.

Stralsund, stare nadbałtyckie miasto portowe, brama do największej niemieckiej wyspy, Rugii. Łączy ono ujmujące okoliczności przyrody i imponującą architekturę, cicho szepczącą do ucha opowieści z bogatej, niemal 800-letniej historii. A ta zapisana jest w niezliczonych zabytkach Starego Miasta, wpisanego zresztą na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Takie miejsca uwielbiamy i czujemy się w nich jak ryby w wodzie. Czytaj dalej „Stralsund i jego Stare Miasto czyli o wielkim zachwycie słów kilka.”

Cunewalde czyli Przysłupowy Zawrót Głowy

Historyczno-geograficzna kraina Łużyc już kilkukrotnie pojawiała się na ramach bloga, a niedługo w związku z niedawnymi naszymi odwiedzinami w Chociebużu i Budziszynie (stolicach Łużyc Dolnych i Górnych) możecie spodziewać się W KOŃCU większych wpisów biorących ową krainę na pierwszy plan. Dziś skupimy się li tylko na niezwykłej wsi, która specjalizuje się w jednym bardzo ważnym aspekcie łużyckiego krajobrazu, domach przysłupowych.

Tak, zabiorę was do Cunewalde (tudzież Kumwałdu w języku serbołużyckim), wsi która domami takimi stoi, dba o nie i się nimi chwali. I wielce prawidłowo! A do tego okazuje się, że jest najdłuższą wsią w Niemczech (ciągnąc się bez mała 11 kilometrów) a także znajduje się tam największy w kraju kościół wiejski mogący pomieścić przeszło 2500 wiernych! Czytaj dalej „Cunewalde czyli Przysłupowy Zawrót Głowy”

Podwolsztyńskie delicje pałacowe: Wroniawy, Gościeszyn i Stara Dąbrowa.

Wolsztyn, idealna destynacja na weekendowy wypad. Miejsce, które zadowoli chyba każdego bo i wachlarz atrakcji jest diablo szeroki. Jednak, jeśli podczas waszej eskapady zostanie trochę czasu wolnego i będziecie głowić się jak go „zmarnować” to bez wahania uderzajcie do wsi oddalonych od miasta o kilka kilometrów. Niewielkie miejscowości o dworsko-folwarcznym DNA z pewnością was zaskoczą a tamtejsze dworki i pałace naprawdę potrafią zachwycić. Czytaj dalej „Podwolsztyńskie delicje pałacowe: Wroniawy, Gościeszyn i Stara Dąbrowa.”